"Mentzen nie będzie wystawiał się na pośmiewisko". Jaki plan ma teraz Konfederacja?
- Kandydat Konfederacji traci w sondażach;
- Jak mówi Michał Piedziuk z Polityki Insight Sławomir Mentzen może zapomnieć o mijance z Karolem Nawrockim;
- Ocenia też, że na słabnącej pozycji Sławomira Mentzena najbardziej może skorzystać Adrian Zandberg;
- Zwraca przy tym uwagę, że z jego rozmów ze sztabowcami Konfederacji wynika też jedno: najbardziej realny scenariusz jest teraz taki, że "Sławomir Mentzen nie będzie wystawiał się na pośmiewisko i na siłę jeszcze teraz spróbował wracać do poparcia dla Karola Nawrockiego".
Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta, ma teraz mniejsze poparcie niż sama Konfederacja. Średnia sondażowa dla kandydata to 13,7 proc., dla partii - 16,4 proc.
Jak mówił w TOK FM Michał Piedziuk z Polityki Insight, to oznacza też, że Mentzen może już zapomnieć o drugiej turze wyborów prezydenckich. - Trzecie miejsce dla Sławomira Mentzena jest już raczej pewne. On rzeczywiście się ustabilizował, choć na pewno poparcie na poziomie 14 proc., może 13 proc., to oczywiście nie jest szczyt jego marzeń - dodał w 'Wywiadzie politycznym'. Tym bardziej, przypomniał, że w marcu kandydat Konfederacji miał w sondażach blisko 20 proc. - Jakby jednak nie patrzeć prawdopodobnie i tak będzie to historyczny wynik dla Konfederacji - podkreślił w rozmowie z Karoliną Lewicką.
"Zamiast Mentzena wyjdzie Bosak"
W ocenie gościa TOK FM ostatnie tygodnie pokazały także, że na słabnącej pozycji Sławomira Mentzena najbardziej może skorzystać Adrian Zandberg. A nie, jak wcześniej sądzono, Szymon Hołownia. - Także wewnętrzne badania lewicy potwierdziły, że są przepływy pomiędzy Mentzenem a Zandbergiem - dopowiedział.Zdaniem Michała Piedziuka nie do końca wiadomo z kolei, kogo ostatecznie poprze Sławomir Mentzen w drugiej turze wyborów prezydenckich. O ile wcześniej unikał atakowania Karola Nawrockiego, o tyle w ostatnich dniach ostro w niego uderzył. "Nie wystarczy zmienić świnie przy korycie - trzeba usunąć koryto" - napisał. Wskazał przy tym, że kandydat popierany przez PiS "kłamał" i "nie dotrzymał obietnicy".
- Nie takie fikołki w polityce widzieliśmy, ale to prawda, że Mentzen trochę sobie tę furtkę dla poparcia dla Nawrockiego przymknął ostrym atakiem tuż po wybuchu tej afery mieszkaniowej - ocenił. Dodał, że strategia ta nie była ustalona nie tylko z koalicjantem, ale nawet wewnątrz sztabu. - Ta decyzja zapadła na najwyższym z możliwych poziomów - podkreślił. Dlatego, jak przypomniał Krzysztof Bosak szybko się zdystansował od tej wypowiedzi, a "wierni politycy Mentzena" z Nowej Nadziei, jak chociażby Konrad Berkowicz czy Ewa Zajączkowska-Hernik tonowali emocje względem kandydata PiS i znów ustawiali się bardziej przeciwko duopolowi PO-PiS niż samemu kandydatowi Karolowi Nawrockiemu.
Ekspert Polityki Insight zastrzegł jednak, że z jego rozmów ze sztabowcami Konfederacji wynika też jedno: najbardziej realny scenariusz jest teraz taki, że "Sławomir Mentzen nie będzie wystawiał się na pośmiewisko i na siłę jeszcze teraz spróbował wracać do poparcia dla Karola Nawrockiego". - Nie jest wykluczone, że przed drugą turą zamiast Mentzena wyjdzie Krzysztof Bosak i powie: "Wyborcy Konfederacji, wyborcy Ruchu Narodowego, byle nie Trzaskowski" - podkreślił.
"Duża rysa wizerunkowa"
A co ze sprawozdaniem finansowym partii Nowa Nadzieja Sławomira Mentzena? PKW twierdzi, że to do niej nie wpłynęło, jak dowiedziała się "Rzeczpospolita". Konsekwencja może surowa: wykreślenie partii z rejestru.
- Sztabowcy Mecena zgodnie twierdzą, że to humbug, że było to przygotowywane na najwyższym poziomie, by odpalić taką informację w momencie, w którym Mentzenowi spada. Tak, by jeszcze bardziej go pogrążyć. Zarzekają się, że skarbnik dopilnował terminów - wskazał Michał Piedziuk.
Dodał, że gdyby jednak doszło do tego, że partia zostałaby wykreślona z rejestru, to Mentzen prawdopodobnie pieniędzy partyjnych by nie stracił. Bo, tłumaczy, "Konfederacja to 'partia czapa', która zrzesza i Nową Nadzieję, i Ruch Narodowy. - Natomiast byłaby to duża rysa wizerunkowa - skwitował w TOK FM.
'Mentzen poczuł krew'. Złamał pakt o nieagresji z Nawrockim i ruszył do ataku