,
Obserwuj
Polityka

Kto po Nawrockim w IPN? Głosowania jeszcze nie było, ale "wynik jest już znany"

MSZ-M
2 min. czytania
26.06.2025 10:53
Marszałek Szymon Hołownia odegra ważną rolę w chwili, gdy szefem Instytutu Pamięci Narodowej przestanie być Karol Nawrocki - stwierdził w TOK FM prof. Grzegorz Motyka z Kolegium IPN. Historyk dodał, że w dziewięcioosobowym Kolegium większość mają członkowie wskazani przez PiS.
|
|
fot. Źródło: Jacek Domiński/REPORTER

 

  • Karol Nawrocki przestanie pełnić funkcję prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, gdy zostanie w sierpniu zaprzysiężony na prezydenta;
  • Nowy prezes IPN zostanie wyłoniony w konkursie. Ale p
    rzedtem marszałek Szymon Hołownia wskaże pełniącego obowiązki prezesa;
  • Kolegium IPN składa się w większości z członków wskazanych przez PiS.

 

W momencie zaprzysiężenia na prezydenta Karol Nawrocki przestanie pełnić funkcję prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Wówczas przewodniczący Kolegium IPN ogłosi konkurs na stanowisko nowego szefa IPN-u. Wyłonienie nowego prezesa obejmuje dwa etapy: sprawdzenie, czy dokumenty i oświadczenia złożone przez kandydatów spełniają wymogi konkursu oraz publiczne wysłuchanie kandydatów przez Kolegium IPN.

 

 

To właśnie Kolegium IPN wyłania nowego prezesa Instytutu, a później wybór kwituje Sejm za zgodą Senatu. Prowadząca "Poranek TOK FM" Karolina Lewicka spytała o nadchodzący konkurs prof. Grzegorza Motykę, dyrektora Wojskowego Biura Historycznego i członka Kolegium IPN.

- Marszałek Hołownia spośród trzech wiceprezesów wybierze pełniącego obowiązki prezesa IPN. I to jest wolny wybór marszałka Sejmu - mówił. - To jest o tyle ważne, że w przypadku, gdyby się Sejm i Senat nie zdecydował wybrać nowego prezesa, to ten pełniący obowiązki może je pełnić dosyć długo - wytłumaczył członek Kolegium IPN.

 

W IPN wszystko do przewidzenia

 

Zgodnie z ustawą o IPN to właśnie Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej zgłasza kandydatów na stanowisko prezesa. A wyboru dokonuje Sejm RP za zgodą Senatu.

Prof. Motyka podkreślił, że obecnie w dziewięcioosobowym Kolegium IPN większość mają członkowie wskazani przez Prawo i Sprawiedliwość. Historyk dodał, że za rządów PiS-u miała miejsce "jednolitość decyzji rządzącej partii z decyzją Kolegium".

 

Ambicje Hołowni rozsadzają koalicję? 'Tak wspaniałym, jak Szymon nikt na świecie nie będzie'

 

Dlatego, jak mówił gość "Poranka TOK FM", "wynik głosowania jest znany bez względu na to, kim będzie ta osoba". Bo głosowania w Kolegium kończą się wynikiem 7:2. Większość stanowią osoby, które zasiadają tam od 2016 roku - wskazane przez Sejm, dwóch pozostałych członków (w tym prof. Motyka) zostało wybranych przez Senat.