Awantura o lekcje religii. O. Tadeusz Rydzyk do Nowackiej: Co ty, kobito, sobie wyobrażasz?
- Ojciec Tadeusz Rydzyk ostro skrytykował ministrę edukacji Barbarę Nowacką za ograniczenie lekcji religii w szkołach do jednej godziny tygodniowo, zarzucając jej ignorowanie katolików;
- Nowacka odpowiedziała, że działanie jest zgodne z wolą rodziców i dobrem dzieci, a Kościół traci wiernych przez upolitycznione wypowiedzi duchownych;
- Mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności rozporządzenia MEN, resort podtrzymuje, że obowiązuje ono jako prawo oświatowe, publikowane w Dzienniku Ustaw.
O. Rydzyk z Jasnej Góry o lekcjach religii. 'Co to ma znaczyć, nie?'
W sobotę po południu u szczytu Jasnej Góry, przed mszą odprawioną później przez bp Wiesława Meringa z Włocławka, ks. Rydzyk nawiązał do stanowiska resortu edukacji wobec orzeczenia TK z 3 lipca br. uznającego, że rozporządzenie MEN, przewidujące, że od 1 września br. religia lub etyka będą się odbywać w szkołach w wymiarze jednej godziny tygodniowo bezpośrednio przed lub po obowiązkowych zajęciach, jest niezgodne z Konstytucją.
MEN podkreślało wówczas, że decyzja ministry edukacji Barbary Nowackiej 'została opublikowana w Dzienniku Ustaw i obowiązuje, ponieważ rodzice tego chcą i jest to, w ocenie ministry Nowackiej, dla dobra dziecka'.
- Jak widzę tą ministrę, że religii nie będzie. Co ty, kobito, sobie wyobrażasz? Nie? A co ci katolicy? Co ty sobie wyobrażasz? Polska to jest twój folwark, albo co? Co to ma znaczyć, nie? - mówił ks. Rydzyk.
Burza po słowach biskupa Meringa na Jasnej Górze. Radosław Sikorski dosadnie odpowiedział
- My, katolicy, myślmy, nie dajmy sobie opluć kościoła, Pana Boga. Nie dajmy sobie odebrać wiary, myśleć, trzeba ludziom poustawiać dobrze w głowie, bo to, co się dzieje w Polsce tak źle, bo ludzie mają poprzestawiane w głowach - ocenił dyrektor Radia Maryja.
- Trzeba odzyskać całą Polskę. Nie dajcie się manipulować. Nie dajcie się. Trzeba odzyskać wszystkich, którzy są zbałamuceni i kościół opuszczają. Trzeba całą młodzież do Chrystusa doprowadzić. A nie moda taka, żeby się z religii wypisywać - apelował do uczestników pielgrzymki Rodziny Radia Maryja.
- Mamusiu, powiedz tej swojej córce i synowi, która uwierzyła, że wszystko już ma na świecie i do kościoła nie idzie, a dziecko z religii wypisuje. Powiedz jej o Bogu, jaki jest cel życia. Ewangelizacja, kochani - wezwał Tadeusz Rydzyk.
Nowacja odpowiedziała o. Rydzykowi: Wiara to nie biznes, a szkoła to nie ambona
Do słów ks. Rydzyka odniosła się w niedzielę ministra edukacji.
'Ulubiony kapłan PiS dziś na Jasnej Górze w politycznym amoku. Tak właśnie Kościół traci wiernych' - napisała Nowacka na platformie X. 'Jedna lekcja religii w szkole na pierwszej lub ostatniej lekcji od 1 września 2025 to po prostu rozsądne działanie' - podkreśliła. 'Warto też przypomnieć, że wiara to nie biznes, a szkoła to nie ambona' - oświadczyła.
Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia ministra edukacji, od nowego roku szkolnego 2025/2026 religia lub etyka mają się odbywać w wymiarze jednej godziny tygodniowo - bezpośrednio przed obowiązkowymi zajęciami edukacyjnymi ucznia lub bezpośrednio po nich.
Rozporządzenie w kwietniu zaskarżyła do TK I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. W uzasadnieniu wskazała m.in. na pominięcie stanowisk kościołów i związków wyznaniowych oraz na naruszenie konstytucyjnego prawa rodziców do określania wychowania moralnego i religijnego dzieci. 3 lipca TK orzekł, że rozporządzenie jest niezgodne z konstytucją. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że minister edukacji arbitralnie ukształtował treść rozporządzenia.
Wydział Informacyjno-Prasowy resortu edukacji wskazał wówczas PAP, że 'to minister odpowiedzialny za oświatę kształtuje prawo oświatowe w Polsce'. Jak zaznaczono, 'rozporządzenia wydawane przez ministra ds. oświaty są publikowane w Dzienniku Ustaw i to one stanowią obowiązujące prawo, a nie decyzje organu, którego stan niezdolności do wykonywania zadań Trybunału Konstytucyjnego stwierdziły wyroki sądów europejskich i Sejm w uchwale z 6 marca 2024 r.'.
Sławosz Uznański-Wiśniewski wraca z ISS. Kiedy załoga Ax-4 wyląduje? Podali godzinę
Jak podkreśliło MEN, decyzja ministry edukacji Barbary Nowackiej 'została opublikowana w Dzienniku Ustaw i obowiązuje, ponieważ rodzice tego chcą i jest to, w ocenie minister Nowackiej, dla dobra dziecka'.
'Rodzice chcą, aby lekcje religii były obecne w szkołach i w pełni to szanujemy' - zaznaczył resort. 'Nie ma uzasadnienia, aby były to dwie lekcje tygodniowo' - podkreślono. MEN argumentuje, że prawie 60 proc. społeczeństwa uważa, że jedna lekcja religii to dobre rozwiązanie oraz, że 'dzieci i tak spędzają w szkole wiele godzin, więc dodatkowe obciążenie nie jest potrzebne'. 'Powinniśmy myśleć przede wszystkim o dzieciach i dobru szkoły' - zaznaczono.
Posłuchaj: