,
Obserwuj
Polityka

"Sikorski szybko się otrząsnął". Dlaczego Tusk postawił na szefa MSZ?

jsx
3 min. czytania
22.07.2025 12:12
- Mówi dokładnie to, co myśli. Nie idzie przekazem partyjnym. To są rzeczy, które mogą temu rządowi przysporzyć popularności. Czasy, kiedy chodziło o to, żeby nic nie powiedzieć, powiedzieć coś trochę w środku, minęły - mówiła o Radosławie Sikorskim Magdalena Chrzczonowicz.
|
|
fot. Marysia Zawada/REPORTER / Marysia Zawada/REPORTER
  • Według nieoficjalnych informacji, Radosław Sikorski może zostać wicepremierem rządu po jego rekonstrukcji;
  • Według Magdaleny Chrzczonowicz, Sikorski lepiej niż Trzaskowski nadawałby się do konserwatywnej kampanii prezydenckiej;
  • Naczelna OKO.press docenia, że szef MSZ jest popularny, stanowczy i 'nie idzie przekazem partyjnym';
  • Jarosław Kuisz zwracał natomiast uwagę, że Sikorski otrząsnął się po porażce w prawyborach PO i jako jedyny daje sygnał, że przegrana może wzmocnić.

Radosław Sikorski zostanie w ramach rekonstrukcji rządu awansowany na wicepremiera? Takie informacje nieoficjalnie podały OKO.press, "Gazeta Wyborcza" i "Fakty" TVN. We wtorek na konferencji prasowej mówił o tym z kolei, już oficjalnie, Szymon Hołownia. - Taka propozycja rzeczywiście ze strony premiera padła. Moje zdanie w tej sprawie jest jednoznaczne: minister Sikorski jest bardzo dobrym ministrem spraw zagranicznych i ma pełne papiery do tego, żeby być w polskim rządzie wicepremierem - stwierdził marszałek Sejmu.

Czy to dobry ruch premiera? - Jestem rozdarta - przyznała w "Poranku TOK FM" Magdalena Chrzczonowicz, redaktorka naczelna OKO.press. Bo z jednej strony - jak kontynuowała - jeszcze rok temu Radosław Sikorski przegrał wybory (wewnętrzne w PO) na kandydata na prezydenta. - Wygrał Rafał Trzaskowski między innymi dlatego, że Sikorski jest jednak bardziej konserwatywny, prawicowy niż Trzaskowski - przypomniała.

- Z drugiej jednak strony Sikorski jest popularny. Dałby asumpt do tego, żeby pokazać: "tak, nasz rząd również może być popularny" - stwierdziła.

Chrzczonowicz przyznała, że podziwia w Sikorskim także inną zdolność. - Mówi dokładnie to, co myśli. Nie idzie przekazem partyjnym. Umie przemawiać. Podziwialiśmy jego różne mowy antyrosyjskie w ONZ. Mówi o tym dużo mocniej i dużo bardziej konkretnie. To są rzeczy, które mogą temu rządowi przysporzyć popularności. Czasy, kiedy chodziło o to, żeby nic nie powiedzieć, powiedzieć coś trochę w środku, trochę nie bardzo, "ja nie wiem, mówię w swoim imieniu" i tak dalej, minęły - zaznaczyła komentatorka.

Sikorski walczy o coś więcej

Sikorski byłby przeciwwagą dla Nawrockiego w kwestii polityki zagranicznej? - Będą walczyć. To będzie konstytucyjne pole walki, bardzo ostre - przewidywał Jarosław Kuisz, redaktor naczelny Kultury Liberalnej.

Zwrócił uwagę, że Sikorski "nie przejął się porażką" we wspomnianych wyborach w PO, choć "była ona dotkliwa" i pokazywała, że polityk "nie ma poparcia w partii".

Mimo wszystko, zdaniem Kuisza, szef MSZ szybko otrząsnął się po przegranej. - Postanowił dalej walczyć o coś więcej. To jest pewnego rodzaju sygnał dla całej partii. W zasadzie poza nim nikt nie wysyła takiego sygnału, że porażka może cię wzmocnić. Że to nie jest koniec świata i trzeba uciekać - jak z tych ugrupowań, które po pierwszym niepowodzeniu rozsypują się, a ich politycy uciekają spłoszeni - podkreślił gość "Poranka TOK FM".

Sama rekonstrukcja - jego zdaniem - "zaczyna przypominać serial na niszowym kanale telewizji kablowej, który oglądają ludzie przed południem". - Nie wiem, co mogłoby z tego wyniknąć. Już słyszałem chyba wszędzie, że wszyscy domagają się konkretów i programów - dodał.

Według Kuisza rząd powinien zaproponować chociaż jedną konkretną rzecz. - Propozycji jest dużo i nie muszą być nacjonalistyczne. Przynajmniej jedna miesięcznie powinna być proponowana - stwierdził.