To nasze piąte takie wybory. Dlaczego Polska będzie mieć więcej miejsc w Parlamencie Europejskim?
W sumie w krajach Unii Europejskiej między 6 a 9 czerwca - a w Polsce konkretnie w niedzielę 9 czerwca - do urn wybierze się ponad 370 milionów Europejczyków. Wybiorą 720 członków Parlamentu - jedynej unijnej instytucji pochodzącej z powszechnego głosowania. Według ostatniego przedwyborczego eurobarometru, zagłosować w nich zamierza 7 na 10 Polaków. Byłaby to duża poprawa. W zeszłych takich wyborach zagłosowała tylko połowa naszych rodaków.
Pierwsze bezpośrednie wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się w 1979 roku. Wówczas frekwencja wyniosła rekordowe 63 proc. Tego wyniku nie udało się do tej pory powtórzyć. Wybrano wtedy 410 deputowanych. Wcześniej - od 1958 roku - o tym, kto zostanie europosłem, decydowali nie obywatele, a parlamenty krajów członkowskich.
Wybory europejskie już za chwilę. A co po nich?
Nowi parlamentarzyści spotkają się na pierwszej sesji 16 lipca w Strasburgu. Wtedy również rozpocznie się cały proces kształtowania układu sił w Parlamencie Europejskim. To dlatego, że posłowie zrzeszają się w grupach politycznych.
W obecnym Parlamencie jest ich siedem: Europejska Partia Ludowa, Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, Renew Europe, Zieloni, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, Tożsamość i Demokracja oraz Lewica. Tylko nieliczni pozostają poza nimi, tworząc nieformalną grupę niezrzeszonych. Warto być w silnej grupie, bo wtedy ma się najwięcej do powiedzenia w Parlamencie.
Wybory europejskie. Jak głosować poza miejscem zamieszkania? A jak głosować za granicą?
Nowo wybrani posłowie przechodzą też weryfikację mandatów. Na tym etapie sprawdza się, czy nie zajmują stanowiska, którego nie można łączyć z funkcją parlamentarzysty - czyli na przykład ministra rządu w państwie członkowskim. Pracą parlamentu zarządza przewodniczący wybierany na pierwszej sesji plenarnej na 2,5-letnią kadencję. Na pierwszej sesji posłowie wybiorą też 14 wiceprzewodniczących i pięciu kwestorów.
Artykuł jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach medialnego programu grantowego Parlamentu Europejskiego. Parlament nie miał wpływu na treść i nie jest w żaden sposób odpowiedzialny za informacje ani opinie wyrażone w tym artykule. Stanowią one wyłączną odpowiedzialność autorów tych wypowiedzi.