,
Obserwuj
Wielkopolskie

Kandydat Dudy przegrał z kretesem. PiS-owska Wielkopolska jednoznacznie wskazała faworytkę

Maciej Szefer
3 min. czytania
10.06.2024 11:30
Nie prezydencki minister Wojciech Kolarski, ale Marlena Maląg będzie reprezentowała Prawo i Sprawiedliwość w Parlamencie Europejskim z Wielkopolski. Była minister z rządu Mateusza Morawieckiego rozgromiła konkurentów ze swojej partii.
|
|
fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Znamy już oficjalne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Państwowa Komisja Wyborcza podliczyła głosy ze 100 proc. obwodów. Jak się okazuje, są zaskoczenia - także w Wielkopolsce.

Z listy Koalicji Obywatelskiej do Brukseli znów pojedzie była premier Ewa Kopacz, którą poparło ponad 187 tysięcy wyborców. Drugi na liście tej partii mecenas Michał Wawrykiewicz też może liczyć na mandat - poparło go prawie 120 tysięcy głosujących.

O porażce może natomiast mówić poseł Marcin Bosacki, którego podczas kampanii wspierało wielu polityków z regionu. W wyborach startował z trzeciego miejsca na liście i nie zdobył wystarczającej liczby głosów, aby przeskoczyć konkurentów pochodzących z innych części kraju, którzy dostali odpowiednio pierwsze i drugie miejsce na wielkopolskiej liście KO (miał blisko 49 tysięcy głosów).

Wyniki wyborów do PE. Zaskoczenie w PiS?

Więcej niespodzianek jest po stronie Prawa i Sprawiedliwości. Najlepszy wynik na liście osiągnęła startująca dopiero z trzeciego miejsca Marlena Maląg. I o ile dla osób spoza Wielkopolski ta informacja może być zaskakująca, o tyle ludzi w regionie tak bardzo nie dziwi.

Na południu i wschodzie województwa była minister jest bardzo rozpoznawalna i ma wysokie poparcie od wielu lat. Jeszcze jako wicewojewoda (a była nią w latach 2016-2018) często odwiedzała tę część Wielkopolski, a potem regularnie bywała tam już jako minister w rządzie Mateusza Morawieckiego. W efekcie Marlena Maląg zdobyła blisko 116 tysięcy głosów i zdeklasowała swoich konkurentów na liście.

Wielkim przegranym jest natomiast "jedynka" list PiS, czyli Wojciech Kolarski. Pochodzący z Krakowa sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP i mocno promowany w tej kampanii przez Andrzeja Dudę - w Wielkopolsce zdobył ponad 49 tysięcy głosów.

Porażkę poniósł też rozpoznawalny w regionie Ryszard Czarnecki. Jako "dwójka" z list PiS zdobył tylko 66 tysięcy głosów. Jako ciekawostkę należy dodać, że to jego plakaty z Kaczyńskim pojawiły się na południu regionu jako pierwsze. Do listy przegranych z partii Jarosława Kaczyńskiego należy dopisać posła Bartłomieja Wróblewskiego, który startował z czwartego miejsca i nie nawiązał realnej walki z czołówką. Zdobył blisko 37 tysięcy głosów.

Lewica jak Konfederacja

Niemal do ostatniej chwili ważył się los mandatu dla Lewicy. W poniedziałek PKW podała już oficjalnie, że udało się go wywalczyć Joannie Scheuring-Wielgus, która startowała w Wielkopolsce z pierwszego miejsca na liście. Uzyskała poparcie prawie 58 tysięcy mieszkańców i mieszkanek Wielkopolski.

Po jednym mandacie zdobyły Trzecia Droga i Konfederacja, które wyślą do PE Krzysztofa Hetmana (prawie 45 tys. głosów) i Annę Bryłkę (ponad 111 tys. głosów).

Wyniki wyborów do PE. Kto wygrał w Małopolsce?

Frekwencja w Wielkopolsce wyniosła ponad 39 procent. W regionie zwyciężyła Koalicja Obywatelska, zdobywając ponad 38 proc. głosów. Drugie miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem ponad 28 proc.

Trzecia w Wielkopolsce okazała się Konfederacja z wysokim ponad 13-procentowym poparciem. Trzecia Droga zdobyła uznanie nieco ponad 9 procent głosujących.

Lewica w Wielkopolsce zdobyła odrobinę ponad 8 procent głosów.