Tragedia podczas wyścigu rowerowego na Mazowszu. Nie żyje dwóch kolarzy
Nie żyje dwóch kolarzy, którzy wzięli udział w Poland Bike Marathon na Mazowszu. 30-latek i 71-latek z niewiadomych przyczyn zjechali z trasy. Jeszcze w poniedziałek trwała akcja poszukiwawcza starszego z mężczyzn.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się podczas Poland Bike Marathon?
- Jakie są obecnie działania służb?
Nie żyje dwóch uczestników niedzielnego maratonu zorganizowanego w podwarszawskich Markach. Nie wiadomo, co było przyczyną ich śmierci. Okoliczności zdarzenia ma wyjaśnić prokuratura.
Jak przekazała PAP oficer prasowa asp. szt. Aneta Nasiłowska z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie, w niedzielę około godz. 14 na linię mety nie dotarło dwóch uczestników. Wszczęto poszukiwania. - Około godziny 16.40 w masywie leśnym znaleziono jednego z nich, 30-letniego mężczyznę. Stwierdzono jego zgon - poinformowała.
Wciąż poszukiwano drugiego mężczyzny, a do akcji włączyli się strażacy, wojsko i wolontariusze. Użyto też psów tropiących, dronów i quadów. Do akcji - jak dodała - oprócz funkcjonariuszy z Wołomina, zostali zadysponowani również funkcjonariusze z oddziałów prewencji Komendy Stołecznej Policji.
Oficer prasowa przekazała, że działania były prowadzone do około godz. 2, po czym akcję zawieszono ze względu na późną porę. Wznowiono ją we wczesnych godzinach rannych. - Około godz. 10 w masywie leśnym zostało znalezione ciało drugiego uczestnika, 71-letniego mężczyzny - podała.
"Jestem roztrzęsiony"
Jak mówią organizatorzy, trasa wyścigu była odpowiednio zabezpieczona, w grę też nie wchodziło odwołanie imprezy mimo upałów. - To są sportowcy, warunki tego typu nie są im straszne. Decydują się ci, którzy uważają, ze chcą ten wyścig przejechać. Jestem bardzo mocno roztrzęsiony tą sytuacją, stała się wielka tragedia, tyle mogę powiedzieć. W tej chwili ustalane są fakty - mówił w rozmowie z TOK FM dyrektor wyścigu Grzegorz Wajs. Na miejscu pracuje policja.
W całym kraju temperatury przekraczają 30 stopni. W niedzielę w Słubicach na zachodzie padł rekord w historii pomiarów w Polsce - termometry pokazały tam 40,5 stopnia Celsjusza. IMGW wydał ostrzeżenia przed upałami dla całego kraju, wystosowano także alert RCB.
Źródło: TOK FM, PAP