Jak odzyskać środki z Zondacrypto? "Nie ma łatwych rozwiązań"
- Są dwa kierunki, które są bardzo obiecujące: jeden to sprawa karna i uzyskanie statusu osoby pokrzywdzonej. Drugi status to wierzyciela w masie upadłości - mówił mec. Robert Nogacki o tym, co mogą zrobić poszkodowani w aferze Zondacrypto.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co może zrobić klient, który ma oszczędności w Zondacrypto?
- Jakie są dwie ścieżki dla poszkodowanych?
- Co każdy może zrobić w pierwszej kolejności?
Dziesiątki tysięcy osób mogły stracić w sumie co najmniej 500 mln zł w związku z działalnością kryptowalutowej giełdy Zondacrypto. Co teraz mogą zrobić poszkodowani? - Sytuacja jest niestety skomplikowana. Nie ma łatwych rozwiązań, nie ma gwarancji odzyskania środków - mówił w "TOK 360" mecenas Robert Nogacki z kancelarii prawnej Skarbiec.
- Są dwa kierunki, które są bardzo obiecujące: jeden to sprawa karna i uzyskanie statusu osoby pokrzywdzonej. Drugi status to wierzyciela w masie upadłości - zaznaczył. Ale na razie upadłość spółki nie została ogłoszona, a postępowanie karne toczy się obecnie w przedmiocie, a nie przeciwko konkretnym osobom. - Trzeba się uzbroić w cierpliwość. Ani jedna ścieżka, ani druga nie jest ani gwarancją odzyskania środków, ani nie będzie toczyła się szybko - dodał prawnik.
Gość Adama Ozgi podkreślał, że "na blockchainie nigdy nic nie ginie", a analityka śledcza rozwinęła się tak bardzo, że ustalić można rzeczy niemożliwe do ustalenia jeszcze nie tak dawno temu. - Musimy sobie zadać pytanie bardziej podstawowe. Skoro tych pieniędzy nie ma tam, gdzie powinny być, gdzie one się znajdują? Mając odpowiedź na to pytanie, będziemy w stanie spekulować, co do tego czy ścieżką upadłościową, czy karną jesteśmy w stanie te środki zwindykować - stwierdził.
Co każdy pokrzywdzony zrobić powinien
Jest jednak jeden krok, który każdy pokrzywdzony może osobiście zrobić już teraz. - Zabezpieczenie materiału dowodowego to zawsze dobry punkt wyjścia. Będziemy musieli wykazać, że jesteśmy wierzycielami. I nie ma powodu, żeby się z nim wstrzymywać - wyjaśnił Nogacki.
Jak jednak dodał, Zondacrypto nie wypiera się istnienia zobowiązań, a jedynie ich nie realizuje. - Wersja jest taka, że pieniądze są, ale na magicznym cold wallecie, do którego nie mamy dostępu - podkreślił.
- Wierzyciele muszą się szykować na taki wariant, że strona internetowa giełdy przestanie być dostępna. Dowody zabezpieczamy z całą pewnością. Czas na zgłaszanie wierzytelności do masy upadłości będzie liczony w tygodniach, miesiącach. Nie obowiązuje zasada kto pierwszy, ten lepszy - dodał gość TOK FM. Podobnie jest ze statusem pokrzywdzonego w procesie karnym (ważne, by zrobić to w fazie postępowania przygotowawczego).
Jak jednak zaznaczył mecenas, w przypadku upadłości w pierwszej kolejności zaspokajane będą należności pracowników, następnie podatki, należności na ubezpieczenia i inne daniny publiczno-prawne. Dopiero potem wierzytelności klientów.
Źródło: TOK FM