advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Korzeniowski nie gryzł się w język ws. afery Zondacrypto. "To powinno być czerwone światło dla prezesa PKOI"

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
22.04.2026 19:11

Robert Korzeniowski, czterokrotny mistrz olimpijski mówił w TOK FM, że sam "zamysł", aby giełda kryptowalut Zondacrypto była sponsorem PKOI "był wysoce ryzykowny, a właściwie niestosowny". - To nigdy nie powinno przyjść do głowy prezesowi komitetu olimpijskiego - powiedział.

Siedziba Polskiego Komitetu Olimpijskiego
Siedziba Polskiego Komitetu Olimpijskiego
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Robert Korzeniowski krytyktuje decyzję szef PKOL?
  • Czego dotyczy afera z giełdą kryptowalut Zondacrypto?

Śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy.

W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale jak zaznaczają śledczy, zmienia się to z każdym kolejnym dniem.

Kontrakty sponsorskie z Zondacrypto wypowiedziały kluby piłkarski; Raków Częstochowa, GKS Katowice, Pogoń Szczecin, Wieczysta Kraków oraz koszykarskie Dziki Warszawa. 

Firma Zondacrypto od października jest sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Wśród osób, które nie mogą spieniężyć swoich tokenów, są polscy olimpijczycy. Łącznie firma za wyniki w tegorocznych zimowych igrzyskach we Włoszech miała im przekazać w formie nagród 1,38 mln złotych.

Robert Korzeniowski, czterokrotny mistrz olimpijski, doradca Ministra Sportu i Turystyki ds. Strategii Sportu bardzo krytycznie ocenił w TOK FM działania Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

- Mam nadzieję, że ta sytuacja nie potrwa długo, bo gdyby potrwała długo to ten cały budynek się zawali i nie wiem, ile będzie trwało odbudowywanie tej konstrukcji opartej na zaufaniu - powiedział były olimpijczyk.

Według Korzeniowskiego sam "zamysł", aby giełda kryptowalut Zondacrypto była sponsorem PKOI "był wysoce ryzykowny a właściwie niestosowny". - To nigdy nie powinno przyjść do głowy prezesowi komitetu olimpijskiego, by podpisywać umowę na generalnego sponsora i jeszcze wizerunkowego sponsora centrum olimpijskiego, mając na uwadze to, jaka jest historia tej firmy - podkreślił.

Redakcja poleca

Przypomniał, że w 2022 roku zaginął Sylwester Suszek założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto.

- Przemysław Kral prezes Zondacrypto jest osobą, która przejęła interesy i aktywa Suszka i samo to nawet nie powinno być pomarańczowe światło, tylko czerwone światło dla prezesa PKOI - powiedział.

Dodał, że tokeny, na których wypłaty czekają polscy olimpijczycy są "ponad 10 razy mniej warte niż były w trakcie zimowych Igrzysk Olimpijskich w Cortina D'Ampezzo". - W związku z tym dalej mówimy o pewnych wartościach czysto umownych - dodał.

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz zapowiedział, że nie zamierza na razie rozwiązywać umowy sponsorskiej.

Źródło: TOK FM, PAP, fot. Wojciech Olkusnik/East News