,
Obserwuj
Polityka

Co po wyroku TSUE w sprawie Trybunału Konstytucyjnego? To prawdopodobny scenariusz

Marta Zdanowska
2 min. czytania
18.12.2025 14:29

- Spekuluje się, że ten wyrok TSUE będzie punktem zwrotnym, jeśli chodzi o podejście koalicji rządzącej do Trybunału Konstytucyjnego, a w szczególności do obsady tych wakatów, które tam są obecnie - mówił w TOK FM Maciej Czapluk z Polityki Insight. 

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER
  • Unijny Trybunał Sprawiedliwości orzekł ws. polskiego Trybunału Konstytucyjnego;
  • Historia ma początek w 2015 roku, kiedy to Prawo i Sprawiedliwość powołało tzw. sędziów dublerów;
  • Orzeczenie prawdopodobnie nie zakończy jednak sporu wokół TK.

"Decyzja TSUE nie ma żadnego wpływu na funkcjonowanie konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej. Zapadła ona całkowicie poza kompetencjami tego organu. Do TSUE nie należy ocena polskiej Konstytucji ani polskiego Trybunału Konstytucyjnego" - głosi oświadczenie opublikowane w czwartek na stronie internetowej TK.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że TK naruszył prawo Unii, nie respektując wyroków TSUE, a ponadto polski trybunał nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu, ustanowionego uprzednio ustawą. Powodem są nieprawidłowości w powołaniu trzech jego członków oraz prezesa. Skarga Komisji Europejskiej w sprawie, w której TUSE orzekał w czwartek, skierowana była w 2023 roku, chodzi więc o powołanie ówczesnej prezes TK Julii Przyłębskiej na to stanowisko.

- Spekuluje się, że ten wyrok będzie punktem zwrotnym, jeśli chodzi o podejście koalicji rządzącej do Trybunału Konstytucyjnego, a w szczególności do obsady tych wakatów, które tam są obecnie. A jest tam pięć wolnych miejsc. Koalicja w marcu 2024 roku - po dojściu do władzy - podjęła uchwałę, w której stwierdziła, że TK działa wadliwie, więc koalicja nie będzie respektowała jego orzeczeń. W związku z tym też nie obsadzała miejsc, które się w Trybunale Konstytucyjnym zwalniały - mówił w "TOK 360" Maciej Czapluk z Polityki Insight. 

A jeszcze w grudniu kończy się kadencja kolejnego sędziego. Według rozmówcy Filipa Kekusza naprawa TK mogłaby się zacząć właśnie od obsadzenia tych wolnych miejsc. Możliwe, że te próby zostaną jednak i tak zablokowane przez prezydenta. 

- Dosyć prawdopodobne jest to, że on by po prostu takiego ślubowania nie odebrał, powołując się na jakiś wymyślony powód, czego przykładów już mieliśmy dużo. I ten paraliż po prostu będzie trwał - ocenił rozmówca Filipa Kekusza.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM