,
Obserwuj
Polityka

Czarzastego nie poparli dawni koledzy z klubu Lewicy. "Oni grają trochę w inną grę"

oprac. MZ
2 min. czytania
18.11.2025 19:23

Włodzimierza Czarzastego w głosowaniu dotyczącym powołania na stanowisko marszałka Sejmu nie poparły dawne koleżanki i koledzy z klubu. Dlaczego posłowie partii Razem zagłosowali przeciwko liderowi Nowej Lewicy?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego partia Razem nie głosowała za Włodzimierzem Czarzastym jako marszałkiem Sejmu?
  • Czy jest jeszcze szansa na wspólną listę tych dwóch lewicowych ugrupowań?

Współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty został we wtorek wybrany na nowego marszałka Sejmu. Za głosowało 236 posłów, przeciw było 209, a od głosu wstrzymały się 2 osoby. Wśród głosujących przeciw byli wszyscy posłowie koła partii Razem.

- Myślę, że ta decyzja jest z jednej strony zrozumiała, biorąc pod uwagę taktykę Razem, czyli bardzo wyraźne zaznaczenie swojej odrębności od obozu rządzącego, tego, że oni grają trochę w inną grę, że są poza polaryzacją PO-PiS - mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej".

Jak jednak dodał, z "drugiej strony nawet część wyborców Razem może się zastanawiać: "Ale zaraz, Czarzasty stworzył platformę, dzięki której Razem w ogóle mogło wejść do Sejmu, dwukrotnie z tym człowiekiem jako z jednym ze współliderów lewicy politycy Razem startowali do Sejmu, wspólnie prowadzili kampanię, w dużej mierze zawdzięczają mu swoje mandaty. A teraz nagle twierdzą, że on się na marszałka Sejmu po prostu nie nadaje. No coś tu więc jest może trochę nie tak - relacjonował rozmówca Karoliny Lewickiej.

Redakcja poleca

Podobnego zdania jest Rafał Kalukin z tygodnika "Polityka". - Oczywiście partia Razem musi się odróżniać, zwłaszcza że krążą przecież scenariusze polityczne na wybory 2027 roku. Jeżeli Razem nie dowiezie do roku 2027 tego poparcia, który ma dzisiaj, które może nie daje gwarancji wejścia do Sejmu, ale raczej daje pewność uzyskania subwencji budżetowej, to raczej nie będzie porwało się z motyką na słońce tylko będzie szukało pewnej ścieżki integracyjnej z Nową Lewicą - wskazał. 

Tylko że na dzisiejszym etapie trzeba się jak najbardziej odróżniać, jak najbardziej takiemu scenariuszowi zaprzeczać, bo jeżeli wy macie iść na końcu z tą lewicą Czarzastego, to po co w ogóle jesteście. To jest argument dla tych bardziej integrystycznych wyborców - podsumował Kalukin.

Źródło: TOK FM