Spięcie w TOK FM. "Polityka w krótkich spodenkach" kontra "żenująca podróż Sikorskiego"
Adam Bielan stwierdził, że Tusk i Sikorski nie są mile widziani w Białym Domu. - Ta konferencja była kuriozalna i nie powinna nigdy mieć miejsca. To co on tam opowiadał w tym kontekście, w tym momencie jest po prostu niedopuszczalne i godzi w polską rację stanu. Chełpienie się, że polski premier nie ma wstępu do Białego Domu, że minister spraw zagranicznych, wicepremier również ma jakieś ograniczone (wejście) to jest polityka w krótkich spodenkach - mówił w TOK FM Paweł Bliźniuk.
- W tym tygodniu Karol Nawrocki spotkał się w Waszyngtonie z Donaldem Trumpem, a Radosław Sikorski z Markiem Rubio;
- Zdaniem Adama Bielana, szef polskiego MSZ nie jest w Białym Domu mile widziany;
- Paweł Bliźniuk mówił w TOK FM, że słowa europosła PiS godzą w polską rację stanu i są "polityką w krótkich spodenkach";
- Zdaniem Michała Moskala, to podróż Sikorskiego była "żenująca", a największym osiągnięciem polityka jest bycie "wpuszczonym na trawnik przed Białym Domem".
W Stanach Zjednoczonych w tym tygodniu doszło do dwóch wizyt przedstawicieli polskich władz niemal w jednym czasie. 3 września prezydent Karol Nawrocki spotkał się w Waszyngtonie z Donaldem Trumpem. Z kolei dzień wcześniej wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotkał z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio.
Otoczenie Nawrockiego odmówiło Sikorskiemu udziału w rozmowach z Trumpem, zwlekało też z przesłaniem MSZ notatki z rozmowy. Europoseł PiS i doradca prezydenta Adam Bielan stwierdził na konferencji prasowej, że ani Sikorski, ani Donald Tusk nie są mile widziani w Białym Domu.
- Polskie bezpieczeństwo, polityka zagraniczna, nie może być zakładnikiem fobii niektórych polityków Prawa i Sprawiedliwości - mówił w "Wyborach w TOK-u" Paweł Bliźniuk, poseł Platformy Obywatelskiej.
- Ta konferencja pana europosła Adama Bielana była kuriozalna i nie powinna nigdy mieć miejsca. To co on tam opowiadał w tym kontekście, w tym momencie jest po prostu niedopuszczalne i godzi w polską rację stanu. Chełpienie się, że polski premier nie ma wstępu do Białego Domu, że minister spraw zagranicznych, wicepremier również ma jakieś ograniczone (wejście) to jest polityka w krótkich spodenkach - ocenił.
"Miły kontrast"
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Moskal był oczywiście zgoła odmiennego zdania. - Cieszy to, że w różnych sprawach dotyczących bezpieczeństwa z premierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem jesteśmy w stanie mówić jednym głosem i o te sprawy zabiegać - zaznaczył.
- To jest miły kontrast do tego, co robi chociażby właśnie Radosław Sikorski z tą swoją żenującą podróżą, wpraszaniem się przez urzędników na trawnik w Białym Domu czy walką o to, żeby w Waszyngtonie nie było polskiego ambasadora, bo nie jest się w stanie w Polsce w żaden sposób dogadać. Ten żenujący spektakl jest tak samo szkodzący, jak szkodzące były wypowiedzi czy Sikorskiego, czy Tuska, że Donald Trump jest agentem KGB - ocenił gość Dominiki Wielowieyskiej.
- Radosław Sikorski może być dzisiaj wpuszczony co najwyżej na trawnik przed Białym Domem. To jest jego osiągnięcie - podkreślił Moskal.
Źródło: TOK FM