,
Obserwuj
Polityka

Burza po decyzji Zełenskiego. Co zrobią polskie władze? "Cała awantura cieszy wyłącznie Putina"

2 min. czytania
30.05.2026 10:58

Politycy - goście programu "Wybory w TOK-u" - spierają się, jak polskie władze powinny zareagować na decyzję Wołodymyra Zełenskiego, w tym czy odebrać mu najwyższe polskie odznaczenie. - W związku z tym, że decyzja ta wymaga kontrasygnaty premiera chodzi o to, żeby na końcu powiedzieć: "Widzicie, chciałem odebrać ten order, ale zły Tusk nie chce" - mówi w TOK FM Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy. 

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski
fot. Marcin Nowak/REPORTER

Burza po decyzji Zełenskiego. Co zrobią polskie władze? "Cała awantura cieszy wyłącznie Putina" 

Ukraiński prezydent nadał jednej z jednostek sił specjalnych imię "Bohaterów UPA". Polski MSZ wyraził "głębokie rozczarowanie" decyzją Wołodymyra Zełenskeigo, z kolei Karol Nawrocki zapowiedział, że chce mu odebrać najwyższe polskie odznaczenie, czyli Order Orła Białego.

Poseł PiS Paweł Szrot, były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, który wręczył ukraińskiemu przywódcy order, popiera teraz jego odebranie. I zauważa przy tym, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego szkodzi nie tylko Polsce ale i Ukrainie. 

- Decyzja o nadaniu imienia jednostka ukraińskiej imienia "bohaterów UPA" była decyzją, która przelała czarę goryczy i tak naprawdę decyzją, której nigdy nie powinna podejmować osoba, która jest oznaczona najważniejszym polskim odznaczeniem. Tym bardziej, że  nietrudno w historii Ukrainy szukać prawdziwych bohaterów, którzy łączą nasze kraje, a nie dzielą; takich jak np. ataman Sahajdaczny, Szymon Petlura czy choćby bohaterowie najnowszej wojny, którzy bronili swojej ojczyzny, posługując się też polskim sprzętem - ocenił w TOK FM. 

Szrot podkreślił przy tym, że stanowisko Ukrainy dotyczące UPA "leży w zgodzie z linią wrogiej Ukrainie propagandy rosyjskiej, która bez przerwy mówił o neonazistach i ukraińskich faszystach". - Ukraina powinna się od tego odciąć we własnym interesie - podkreślił w rozmowie z Dominiką Wielowieyską. 

Dorota Łoboda z Koalicji Obywatelskiej, także gościni TOK FM, podkreśliła w tym kontekście, że w naszym wspólnym interesie jest powstrzymywanie się od zaogniania sporu o przeszłość, a Wołodymyr Zełenski ma świadomość, że dla Polaków UPA to są zbrodniarze a nie bohaterowie. - Ten ruch nie był dobry z punktu widzenia relacji z Polską, oczywiście były skierowane do wewnątrz - dopowiedziała. 

Zastrzegła przy tym, że odpowiedź Polski powinna być w tej sytuacji "adekwatna". - A akurat decyzja prezydenta o odebraniu orderu jest nadmiarowa.  Zwłaszcza że prezydent Ukrainy, odbierając odznaczenie mówił, że traktuje je jako odznaczenie narodu ukraińskiego walczącego z wojskami rosyjskimi, o tym też należy pamiętać. Stąd cała ta awantura - i tu rację ma ma premier Donald Tusk - nie sprzyja myśleniu o przyszłości, a cieszy wyłącznie Putina. Jedni i drudzy politycy powinni brać to pod uwagę, planując dalsze kroki - zastrzegła. 

W ocenie Anny Marii Żukowskiej z Nowej Lewicy w tej sprawie nie chodzi jednak o prezydenta Ukrainy. - W związku z tym, że decyzja o odebraniu orderu wymaga kontrasygnaty premiera chodzi o to, żeby na końcu powiedzieć: "Widzicie, chciałem odebrać ten order, ale zły Tusk nie chce" - podsumowała w "Wyborach w TOK-u". 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca