Tusk i "zakute łby". Premier będzie musiał się tłumaczyć?
Waldemar Buda zwrócił się do sejmowej komisji etyki o to, by zajęła się słowami premiera Donalda Tuska o "zakutych łbach". W ocenie europosła PiS są one obraźliwe. Szef rządu nazwał tak osoby, które sprzeciwiają się SAFE.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego premier użył sformułowania "zakute łby"?
- W jakim kontekście padły te słowa i do kogo były skierowane?
- Dlaczego europoseł PiS chce aby sejmowa komisja etyki zajęła się wypowiedzią Donalda Tuska?
Waldemar Buda poinformował we wtorek na platformie X, że skierował do sejmowej komisji etyki zawiadomienie o naruszenie przez premiera zasad etyki poselskiej. Europoseł PiS napisał, że w nagraniu ze Stalowej Woli premier użył określenia, które "ma charakter obraźliwy i nie spełnia standardów powagi i szacunku", jakie powinny cechować osoby pełniące funkcję premiera i posła.
Tusk i "zakute łby". Do kogo były te słowa?
Premier w poniedziałek odwiedził Hutę Stalowa Wola i zamieścił na X krótkie nagranie. Odniósł się w nim do sobotniego spotkania PiS w Stalowej Woli, gdzie szef klubu, były minister obrony Mariusz Błaszczak mówił, że Polska nie może wejść do programu SAFE, bo - jak ocenił - mechanizm pożyczkowy będzie trzymać "na łańcuchu" państwa prowadzące samodzielną politykę.
W nagraniu szef rządu stwierdził, że PiS nazwoził do Stalowej Woli "partyjniaków". "Podnosili wrzask, protestowali przeciwko wielkim pieniądzom, jakie mają trafić do tej huty, podobnie jak do innych zakładów pracy przemysłu zbrojeniowego w Polsce. Ten krzyk to, że (są to) pieniądze dla Niemców" - powiedział Tusk.
"Postaram się to wytłumaczyć najprościej jak potrafię. Patrzcie mi na usta: 20 miliardów tylko dla tej Huty Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby?" - zwrócił się do polityków PiS premier. Swój wpis również opatrzył zapytaniem: "Dotarło, zakute łby?".
Tusk tłumaczy się ze słów o "zakutych łbach"
We wtorek szef rządu wyjaśnił na X, że termin "zakute łby" dotyczył tych, "którzy chcą zablokować pieniądze dla Polski z powodu braku kompetencji lub zwykłej głupoty". "Tych, którzy robią to w politycznym lub finansowym interesie obcych państw, nazwałbym zdecydowanie mocniej" - dodał.
We wtorkowej rozmowie w Radiowej Trójce rzecznik rządu Adam Szłapka, pytany o słowa premiera, przyznał, że jest to ostry język, choć - jak zauważył - Prawo i Sprawiedliwość też takiego języka używa.
- Politycy PiS uruchomili się bardzo aktywnie, by sabotować gigantyczny program modernizacji polskiej armii, wsparcia naszego bezpieczeństwa i zbudowania w Polsce mocy wytwórczych przemysłu zbrojeniowego - powiedział Szłapka.
Co ma SAFE do Stalowej Woli?
W poniedziałek na konferencji w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Dęba-Lipa premier przypomniał, że Huta Stalowa Wola może liczyć na 20 mld zł z programu SAFE. Jak stwierdził, przeciwnicy programu SAFE "działają przeciwko polskiemu interesowi" i bezpieczeństwu kraju.
- Przestańcie robić sobie i ludziom wodę z mózgu. To są pieniądze, które mają służyć w polskiej obronności, polskiemu przemysłowi - powiedział zwracając się do PiS.
Do prezydenta Karola Nawrockiego powiedział: "Podpisuj [ustawę wdrażającą program SAFE - PAP], nie ma co tutaj zwlekać i dyskutować, bo od tego zależy los przyszłości bezpiecznej Polski i dziesiątek i setek firm w kraju - powiedział szef rządu. Otoczenie prezydenta zgłasza wątpliwości do kształtu tej ustawy.
W tym tygodniu Sejm zajmie się poprawkami Senatu do ustawy dotyczącej wdrożenia programu SAFE, a następnie trafi ona do prezydenta.
Źródło: PAP, fot. WOJTEK RADWANSKI/AFP/East News