,
Obserwuj
Polityka

Co Nawrocki zrobi z SAFE? "Prezydent powinien kierować się racją stanu"

2 min. czytania
24.02.2026 11:00

- Dobrze by było, gdyby Karol Nawrocki myślał w kategoriach racji stanu i odpowiedzialnego przywódcy - skomentowała prof. Małgorzata Molęda-Zdziech w TOK FM. Według niej prezydent powinien wykorzystać wiedzę historyczną do tego, by zdecydować o podpisie pod ustawą ws. SAFE.

Obchody Dnia Myśli Braterskiej w Pałacu Prezydenckim
Obchody Dnia Myśli Braterskiej w Pałacu Prezydenckim
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co prezydent Nawrocki napisał o rocznicy agresji Rosji na Ukrainę?
  • Co obejmuje unijny program dozbrajania SAFE dla Polski?
  • Które partie apelują o zawetowanie ustawy SAFE przez prezydenta?

- Dobrze, że pan prezydent w takim dniu jak dzisiaj odwołuje się do swojej wiedzy historycznej, bo jest historykiem i dobrze, żeby tę wiedzę historyczną brał pod uwagę, decydując się, co zrobi w sprawie SAFE - stwierdziła prof. Małgorzata Molęda-Zdziech w "Poranku TOK FM".

Chodzi o wpis na platformie X, zamieszczony przez Karola Nawrockiego. "Rosyjska agresja na Ukrainę to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy. Historia uczy nas, że ignorowanie imperialnych ambicji Rosji zawsze prowadziło do tragedii. Demokratyczny świat musi zachować jedność w obliczu takich wyzwań. Oczekujemy zaprzestania działań destabilizujących region. Z szacunkiem patrzymy na odwagę ludzi, którzy każdego dnia stają w obronie wolności" - napisał prezydent.

Jak podkreślił prowadzący "Poranek TOK FM" Maciej Kluczka, w przeciwdziałaniu destabilizacji regionu ma pomóc właśnie program SAFE. Ustawa w tej sprawie w tym tygodniu ma trafić do Kancelarii Prezydenta. W ramach unijnego programu dozbrajania SAFE, polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. PiS i Konfederacja apelują do Karola Nawrockiego, aby nie podpisywał ustawy. Z kolei rząd twierdzi, że weto prezydenta nie przeszkodzi we wdrożeniu programu.

Rząd i opozycja mówili jednym głosem ws. bezpieczeństwa

- Ta polityczna dyskusja prowadzona jest na potrzeby wewnętrznego sporu, co jest bardzo smutne - oceniła prof. Małgorzata Molęda-Zdziech z SGH. Gościni TOK FM skomentowała, że dotąd był niepisany konsensus, że w sprawach bezpieczeństwa rząd i opozycja mówią jednogłośnie. I zaapelowała, by - zwłaszcza w obliczu tego, co się dzieje na wschodniej granicy - powrócić do tej "tradycji".

Komentatorka dodała, że dobrze by było, by Nawrocki myślał "w kategoriach racji stanu i odpowiedzialnego przywódcy". - Myślmy powagą sytuacji, w której jesteśmy i o tym, że te wydatki mogą służyć społeczeństwu cywilnemu - stwierdziła prof. Molęda-Zdziech, wskazując, że "myślenie w kategoriach wojny może paraliżować".

Źródło: TOK FM