Giertych drwi z Nawrockiego. "Wielki Bu pewnie prosił kumpla o wstawiennictwo"
Karol Nawrocki stwierdził, że rząd zamiast pracą zajmuje się nieustannymi "rozliczeniami", które mają odciągnąć uwagę opinii publicznej od prawdziwych problemów. Zdaniem Romana Giertycha, to "Wielki Bu", który chwalił się znajomością z prezydentem, poprosił go o wstawiennictwo.
"Gdy czytam wszystkie analizy, widzę, że Polacy są niezadowoleni z rządu i z premiera. Zamiast realnej pracy mamy nieustanne 'rozliczenia' - takie, które mają przede wszystkim odciągnąć uwagę opinii publicznej od rzeczywistych problemów" - powiedział w wywiadzie udzielonym "Gościowi Niedzielnemu" Karol Nawrocki.
"Panu Nawrockiemu nie podoba się rozliczanie przestępców. Wielki Bu pewnie prosił kumpla o wstawiennictwo" - skomentował na Twitterze poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych.
W podobnym tonie wypowiedział się minister bez teki Marcin Kierwiński. "Prezydentowi Nawrockiemu nie podobają się rozliczenia złodziei z PiS. Krótka informacja dla Pana Prezydenta - to nie koniec. Rozliczeń będzie więcej. Pan Nawrocki będzie mógł zawsze ułaskawiać kumpli. Taki jest prezydencki przywilej. Polacy będą to oceniać..." - napisał.
"Wielki Bu" to Patryk M., podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej mężczyzna, który chwalił się wspólnymi zdjęciami z Nawrockim, kiedy ten był prezesem Instytutu Pamięci Narodowej. Prezydent twierdził, że zna "Wielkiego Bu" z treningów bokserskich, ale nie było między nimi "żadnych relacji".
Źródło: "Gość Niedzielny", Twitter