,
Obserwuj
Polityka

"Kaczyński niczym nie różni się od Kacprzyka". Arłukowicz "wkurzony" apelował w TOK FM do ministry zdrowia

3 min. czytania
18.06.2026 09:40

To nie system podpisuje faktury do wypłaty, tylko konkretny człowiek. To konkretni ludzie zarządzają szpitalem i są za niego odpowiedzialni. W takich sprawach powinny być eliminowane konkretne osoby - ocenił w TOK FM były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Bartosz Arłukowicz
Bartosz Arłukowicz
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie konsekwencje do tej pory poniósł słynny lekarz-milioner Dawid Kacprzyk?
  • Co były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz sądzi o zarobkach lekarzy w publicznych szpitalach?
  • Dlaczego planowane jest wprowadzenie kontroli zarobków lekarzy przez PESEL?
  • Co powinna w polskim systemie ochrony zdrowia zmienić sprawa lekarza-milionera z Warszawy?

Karolina Lewicka w "Poranku TOK FM" pytała byłego ministra zdrowia, europosła KO Bartosza Arłukowicza o aferę wokół byłego już radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka. 28-letni lekarz i do niedawna szef młodzieżówki KO - został już zwolniony z pracy w Szpitalu Południowym, w którym kierował SOR-em. Dziś zbiera się rada nadzorcza szpitala, która zdecyduje o przyszłości dyrektorki do spraw medycznych placówki.

Arłukowicz zapewnił, że chce wyjaśnienia sprawy "do cna". - Cieszę się z tego, że ten młody doktor, który połakomił się na tak wysokie pieniądze i nie ma żadnych zahamowań, żeby je pobierać z publicznej kasy, jest zwolniony - przyznał wiceprzewodniczący KO.

Według gościa TOK FM eliminowane z życia publicznego powinny być konkretne osoby, które doprowadzają do patologicznych sytuacji. - To nie system podpisał umowę z młodym doktorem na takie horrendalne pieniądze, tylko konkretni ludzie. To nie system poszedł kupić sobie Porsche - argumentował. 

"Nie ma bólu bardziej mojego czy twojego"

- Jestem ostro wkurzony, oczekuję wyciągnięcia konsekwencji wobec wszystkich osób - mówił o aferze ws.saloniku VIP dla polityków w Szpitalu Południowym. Sprawę ujawnił Patryk Słowik. 

Przypomniał też od razu, że to nie pierwszy raz, kiedy politycy rządzącej partii są przyjmowani poza kolejką, w lepszych warunkach. - Czy wyjaśnimy także sytuację m.in. zamykania oddziału w Lublinie, bo leży tam prezes PiS Jarosław Kaczyński? Kaczyński niczym nie różni się od Kacprzyka - zaznaczył Bartosz Arłukowicz. - Nie ma bólu bardziej mojego czy twojego - dodał, odnosząc się do cytatu z piosenki Kazika: "Twój ból jest większy niż mój".

Redakcja poleca

Europoseł podał też przykład dyrektora szpitala w Garwolinie i jednocześnie radnego PiS-u, który na konferencji prasowej z Przemysławem Czarnkiem stwierdził, że "szpital umiera w ciszy". - Dyrektor ten wykazuje dochody powyżej 1,1 mln zł. To albo szpital umiera w ciszy, albo ktoś zarabia miliony - mówił rozmówca Karoliny Lewickiej. 

Kontrola zarobków lekarzy po PESEL-u

Dziennikarka TOK FM dopytywała, co da ustawa pozwalająca na weryfikację wysokości zarobków medyków po sprawdzeniu numeru PESEL. Jak wyjaśnił były szef resortu zdrowia, dzięki temu będzie można skontrolować, czy np. ordynatorzy popołudniami pracujący w prywatnych klinikach nie wysyłają swoich pacjentów na szybkie ścieżki "w sposób dyskusyjny". - Chciałbym, żeby na zawsze odeszło w zapomnienie stare lekarskie przysłowie szpitalne: "13:00 - czas do miasta" - stwierdził.

Arłukowicz zwrócił się też z krótkim przekazem do pani ministry zdrowia. - Każdy minister zdrowia musi podjąć kluczową w sercu decyzję: czy jest przedstawicielem pacjentów w rządzie, czy reprezentantem środowiska, z którego się wywodzi. To jest najtrudniejsza decyzja do podjęcia przez każdego ministra zdrowia - stwierdził gość TOK FM.

Rząd przyjął już projekt przepisów, które pozwolą Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji zbierać zanonimizowane dane o wynagrodzeniach medyków w oparciu o numer PESEL lub prawo wykonywania zawodu. Jak przyznał rzecznik rządu Adam Szłapka, zbieranie danych i ich analiza będą wstępem do wprowadzenia rozwiązań, których celem będzie ograniczenie zarobków medyków.

Źródło: TOK FM