,
Obserwuj
Polityka

Kiedyś "porwano mu partię", dziś chce przejąć Polskę 2050. "To byłoby zabawne"

3 min. czytania
01.10.2025 10:45

Ryszard Petru chce zastąpić Szymona Hołownię na stanowisku lidera Polski 2050. - Petru jest zgraną kartą, bohaterem memów - skomentował Jacek Gądek w TOK FM. Michał Danielewski dodał, że Polska 2050 to "skorupa pusta w środku" i nie będzie w stanie wystartować samodzielnie w wyborach za dwa lata.

Ryszard Petru
Ryszard Petru
fot. Marysia Zawada/REPORTER
  • Ryszard Petru ogłosił zamiar kandydowania na przewodniczącego partii Polska 2050;
  • Komentatorzy sceptycznie oceniają szanse Petru na sukces, podważając jego wiarygodność i potencjał odnowy partii;
  • Polska 2050, według analityków, nie ma silnych struktur i poparcia, co stawia pod znakiem zapytania jej przyszłość wyborczą.

"Postanowiłem ubiegać się o funkcję przewodniczącego partii Polska 2050. Podejmuję to wyzwanie, wierząc, że jesteśmy w stanie odzyskać wyborców, którzy zaufali nam w 2023 r. i wiem, jak to zrobić. Proponuję powrót do korzeni, czyli do tego, co stało za sukcesem naszego ugrupowania i całej Trzeciej Drogi: do przedsiębiorczości, rozsądnej transformacji energetycznej, adresowanej polityki społecznej rozwiązującej problemy konkretnych ludzi" - napisał Ryszard Petru na platformie X w liście do działaczy Polski 2050.

- Najmniejsze zdziwienie świata. Było wiadomo, że Ryszard Petru przebiera nogami, żeby być przewodniczącym jakieś formacji - skomentował w TOK FM Michał Danielewski z portalu Polityka.pl. -  Szybko poszło. Minęły dwa dni i już mamy wielu pretendentów do tronu po Szymonie Hołowni - dodał gość "Poranka TOK FM". I stwierdził, że " byłoby zabawne", gdyby Petru, któremu kiedyś "porwano partię", którą sam stworzył (Nowoczesną), teraz porwałby inna partię z rąk założyciela.

Polska 2050 - skorupa pusta w środku

W opinii Michała Danielewskiego Polska 2050 nie będzie w stanie wystartować samodzielnie w wyborach za dwa lata. - Ta partia to skorupa pusta w środku, bez silnych struktur, pozbawiona swego lidera, założyciela i generatora całego programu i przekazu tej formacji - stwierdził gość Dominiki Wielowieyskiej. - Należy życzyć panu Ryszardowi powodzenia. Na pewno to będzie ciekawy styczeń w tej części koalicji - stwierdził Danielewski.

- Szymon Hołownia był największym aktywem tej partii telewizyjnej - zgodził się Jacek Gądek z Newsweeka. Komentator wskazał, że w sondażach Polska 2050 ma 1 proc. poparcia. - Ja bym prorokował, że posłowie i posłanki tej formacji będą szukać nowego miejsca na listach wyborczych - stwierdził Gądek.

Petru planował założyć kolejną partię liberalną

Prowadząca "Poranek TOK FM" Dominika Wielowieyska przypomniała, że na stanowisko przewodniczącej Polski 2050 startuje również Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Wcześniej Karolina Lewicka w TOK FM podawała informację, że Ryszard Petru myśli o założeniu nowej partii. Polityk miał namawiać przedsiębiorców, by wsparli go finansowo, by stworzyć "liberalną, ale rozsądną" partię. Przedsiębiorcy jednak nie są do tego chętni po porażce Nowoczesnej.

Quiz: Ryszard Petru chce zastąpić Szymona Hołownię. Jak dobrze go znasz?

Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza
1/5 W którym roku Ryszard Petru założył partię Nowoczesna?

- Wiarygodność tego kredytobiorcy politycznego jest niska - skomentował Danielewski. Z kolei Gądek stwierdził, że "Petru mógłby argumentować, że to będzie druga próba, a do trzech razy sztuka". - Ryszard Petru jest trochę zgraną kartą. Ktoś pokroju Rafała Brzoski byłby nowością na tym rynku politycznym - dodał Jacek Gądek. W jego ocenie Petru jest bohaterem licznych memów i jest mało prawdopodobne, by ten polityk był w stanie stworzyć poważną partię liberalną.

Według Danielewskiego tworzenie kolejnej partii liberalnej to wożenie drzewa do lasu. - Ten elektorat organizuje wokół siebie Platforma Obywatelska, a w młodszych kohortach Konfederacja - ocenił redaktor Polityka.pl. I stwierdził, że Petru, w sensie wizerunkowym, nie jest w stanie konkurować ze Sławomirem Mentzenem.

Gądek skomentował zaś zapowiedź "powrotu do korzeni" Petru. - Pamiętam program Nowoczesnej, m.in. zrównoważony budżet, zero deficytu. Niech teraz Ryszard Petru wyjdzie i powie, że trzeba zmniejszyć wydatki o 300 mld zł. Nie sądzę, żeby szerokie masy społeczne poparły taki postulat - uznał redaktor "Newsweeka".

Źródło: TOK FM