,
Obserwuj
Polityka

Michał Dworczyk usłyszał dwa zarzuty. "Nie zgadzam się z nimi"

PAP
2 min. czytania
19.12.2025 14:29

Europoseł PiS Michał Dworczyk poinformował w piątek, że prokurator przedstawił mu dwa zarzuty: niedopełnienia obowiązków oraz utrudniania śledztwa. Były szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oświadczył, że się z nimi nie zgadza. Sprawa dotyczy tzw. afery mailowej.

fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty usłyszał Michał Dworczyk w prokuraturze?
  • Czy Dworczyk przyznał się do zarzucanych mu czynów?

Michał Dworczyk został przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w charakterze podejrzanego. Po wyjściu z siedziby prokuratury europoseł PiS powiedział dziennikarzom, że postawiono mu dwa zarzuty.

Pierwszy dotyczy niedopełnienia obowiązków, przy czym Dworczyk powiedział, że „nie do końca wiadomo, na czym to niedopełnienie” miałoby polegać. - Drugi zarzut jest jeszcze bardziej kuriozalny - utrudnianie śledztwa, a przecież to ja jestem najbardziej zainteresowany, żeby przestępcy, którzy dokonali włamań hakerskich na szereg skrzynek polskich polityków i urzędników zostali odnalezieni - powiedział Dworczyk. 

Według niego, oba zarzuty są kuriozalne. - Nie zgadzam się z ich treścią - oświadczył Dworczyk.

W sprawie chodzi o zdarzenia z czerwca 2021 r., gdy Dworczyk był szefem KPRM w rządzie Mateusza Morawieckiego, a w internecie pojawiły się wówczas fragmenty prowadzonej przez niego korespondencji.

Według zapowiedzi prokuratury, niedopełnienie obowiązków przez Dworczyka miało polegać na posługiwaniu się niecertyfikowaną i niezabezpieczoną prywatną skrzynką mailową do prowadzenia korespondencji zawierającej m.in. informacje niejawne oraz zagadnienia dot. obronności i bezpieczeństwa państwa.

Utrudnianie śledztwa polegać miało według prokuratury na "pomaganiu sprawcy ataku hakerskiego w uniknięciu odpowiedzialności karnej" poprzez polecenie trwałego wykasowania z prywatnej skrzynki mailowej m.in. przychodzących maili phishingowych, metadanych związanych z otwarciem takich maili i linków lub plików w nich zawartych. 

Źródło: PAP, fot. Adam Burakowski/East News