,
Obserwuj
Polityka

Mucha murem za Hołownią. "Nie mam wrażenia, żeby popełnił błąd"

2 min. czytania
03.11.2025 09:11

- Każdemu z nas zdarza się użyć sformułowania "zamach stanu", "zorganizowana grupa przestępcza", "mafia", czy tego typu innych sformułowań, którym można by nadać wymiar prawny. To, że prokuratura stanęła na baczność przed panem Święczkowskim, jest dla mnie naprawdę niezrozumiałe - mówiła w TOK FM Joanna Mucha.

Szymon Hołownia
Szymon Hołownia
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Prokuratura przesłucha w poniedziałek Szymona Hołownię w sprawie jego słów sprzed paru miesięcy o "zamachu stanu" po zwycięstwie Nawrockiego;
  • Joanna Mucha broniła marszałka Sejmu, mówiąc, że "posługiwał się językiem politycznym";
  • Dla wiceprzewodniczącej Polski 2050 nieporozumieniem jest nadanie w sprawie statusu pokrzywdzonego Bogdanowi Święczkowskiemu.

W poniedziałek dojdzie do kontynuacji przesłuchania w charakterze świadka marszałka Sejmu Szymona Hołowni w sprawie jego słów o "zamachu stanu". Słowa padły kilka miesięcy temu, gdy polityk w wywiadzie stwierdził, że namawiano go do odłożenia zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego ze względu na nieprawidłowości przy liczeniu głosów po wyborach.

- Nie mam wrażenia, że Szymon Hołownia popełnił błąd. On się posługiwał językiem publicystycznym - stwierdziła w "Poranku TOK FM" Joanna Mucha, posłanka i wiceprzewodnicząca Polski 2050.

- Mam natomiast wrażenie bardzo dużego nieporozumienia ze strony prokuratury, która panu Święczkowskiemu (Bogdanowi, prokuratorowi krajowemu w czasie rządów PiS, obecnie prezesowi Trybunału Konstytucyjnego - red.) w tej sprawie nadaje status osoby pokrzywdzonej i niewiele brakowałoby, a w przesłuchaniu Szymona Hołowni mógłby uczestniczyć pan Święczkowski - stwierdziła.

Zawiadomienie na 60 stron

To Święczkowski pod koniec stycznia br. złożył liczące 60 stron zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa Rady Ministrów, ministrów, marszałka Sejmu, marszałek Senatu, posłów i senatorów koalicji rządzącej, prezesa RCL, niektórych sędziów i prokuratorów.

Jak podkreślił prezes TK, przestępstwo polega na tym, że od 13 grudnia ub.r. osoby te działają "w zorganizowanej grupie przestępczej, i w krótkich odstępach czasu (...) mając na celu zmianę konstytucyjnego ustroju RP oraz działając w celu osiągnięcia lub zaprzestania działalności TK oraz innych organów konstytucyjnych, w tym KRS i SN".

Zdaniem polityczki, błędem byłaby obecność Święczkowskiego na przesłuchaniu, a nie słowa marszałka. - To język publicystyczny, którego używamy wszyscy. Każdemu z nas zdarza się użyć sformułowania "zamach stanu", "zorganizowana grupa przestępcza, czy "mafia", czy różnego rodzaju tego typu inne sformułowania, którym każdy mógłby nadać wymiar prawny. To, że prokuratura stanęła na baczność przed panem Święczkowskim, jest dla mnie naprawdę niezrozumiałe - podkreśliła gościni TOK FM.

Źródło: TOK FM