,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki jedzie do Berlina upominać się o reperacje. Sikorski w TOK FM: Powodzenia

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
15.09.2025 14:00

Prezydent Karol Nawrocki we wtorek jedzie do Berlina upominać się o reperacje wojenne dla Polski. - Życzę powodzenia. Prezydentowi Andrzejowi Dudzie się nie udało przez 10 lat - skwitował w "Poranku TOK FM" wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

fot. Agencja Wyborcza
  • Radosław Sikorski odniósł się w TOK FM do działań Karola Nawrockiego i PiS w sprawie reparacji wojennych od Niemiec;
  • Podkreślił, że Związek Radziecki przywłaszczył środki należne Polsce, a sytuacja prawna dziś jest "beznadziejna";
  • Szef MSZ komentował też wizytę w Polsce szefa chińskiej dyplomacji. 

Prezydent Karol Nawrocki na spotkaniu z prezydentem RFN Frankiem-Walterem Steinmeierem, 16 września w Berlinie, będzie się dopominał o reparacje wojenne - zapowiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Dodał, że chodzi o zwrot dóbr kultury i wypłatę odszkodowań.

- Życzę powodzenia - skwitował w "Poranku TOK FM" wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - Prezydentowi Andrzejowi Dudzie się nie udało przez 10 lat. PiS mówił o tym w kółko przez 8 lat, a w nocie nawet o reparacjach nie wspomniał - dodał rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.

I tłumaczył, że "to są dwa rodzaje patriotyzmu". - My uważamy, że skoro Związek Radziecki przywłaszczył te reparacje, które nam przyznano w Poczdamie, i skoro oczywiście one się nam moralnie należą, ale sytuacja prawna nie jest dobra, a wręcz beznadziejna, to uczciwie wobec narodu jest powiedzieć, że reparacji niestety nie dostaniemy. A inni uważają, że skuteczniej politycznie jest robić ludziom płonne nadzieje. To jest po prostu ta różnica - stwierdził Sikorski.

Szef chińskiej dyplomacji w Polsce. O co toczy się gra?

W sobotnim wpisie prezydent USA Donald Trump podkreślił, że nałożenie przez wszystkie pozostałe kraje NATO ceł na Chiny w wysokości od 50 do 100 proc. to kolejny czynnik, który pomoże zakończyć wojnę w Ukrainie. Zdaniem amerykańskiego prezydenta Chiny "mają silną kontrolę, a nawet wpływ na Rosję, a te potężne cła złamią tę zależność".

Tymczasem szef chińskiej dyplomacji Wang Yi składa wizytę w Polsce. W poniedziałek rozmawia z Radosławem Sikorskim. Na życzenie strony chińskiej odwołane zostało wygłoszenie oświadczeń po spotkaniu. Minister ujawnił w "Poranku TOK FM", że omawiane będą kwestie handlowe, w tym eksport polskiej żywności do Chin czy agenda Zgromadzenia Ogólnego ONZ, które zaczyna się w przyszłym tygodniu. - Ale spodziewam się, że nasze rozmowy zdominuje agresja rosyjska na Ukrainę - podkreślił Sikorski.

Redakcja poleca

Szef MSZ zapewnił, że zostanie poruszona także sprawa zamknięcia przejść granicznych z Białorusią. - Jest to ważny szlak, a jednocześnie na tej granicy prowadzona jest operacja hybrydowa rosyjsko-białoruska przeciwko Polsce i ja spodziewam się tutaj zrozumienia ze strony Chin, że cierpi nasz region przygraniczny, że Polska wydała już pół miliarda euro na wielki, piękny płot na granicy, że musimy utrzymywać siły Straży Granicznej dodatkowe, policji, wojska - powiedział Sikorski. 

- To wszystko nas kosztuje, więc jeżeli granica ma być drożna, to musimy mieć na niej spokój po obu stronach - dodał.

Sikorski ma nadzieję, że Chiny będą wywierały wpływ na Rosję i Białoruś, by ograniczyły "agresywne działania wobec naszego kraju”, tak jak miało to miejsce już w przeszłości. - Na moją prośbę sprawę poruszył prezydent Andrzej Duda w Pekinie, gdy odbył tam oficjalną podróż i to pomogło na parę miesięcy. Ale niestety ta operacja hybrydowa znowu się nasiliła, no więc znowu trzeba rozmawiać - wskazał. Według szefa MSZ, Chiny deklarują przywiązanie do zasad suwerenności narodów, a "przepychanie migrantów przez granicę jest naruszeniem suwerenności".

Źródło: TOK FM/PAP