,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki wetuje ustawę łańcuchową. "Chłopie, co ci zrobił pies?"

Jacek Stawiany
3 min. czytania
03.12.2025 09:52

Tomasz Trela chce odrzucenia weta prezydenta ws. ustawy łańcuchowej. - Sprawdziłbym co ci, którzy z Prawa i Sprawiedliwości głosowali za tą ustawą, zrobią teraz. Czy będą połykać własny język i przewracać się o własne nogi - mówił w TOK FM. Przyznał też, że - gdyby to od niego zależało - to bardziej zmniejszyłby budżetowe pieniądze dla kancelarii Karola Nawrockiego.

Tomasz Trela
Tomasz Trela
fot. Dawid Wolski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy Sejm może głosować nad przyszłorocznym budżetem?
  • Na co mają być przeznaczone oszczędności na "świętych krowach"?
  • Czy Sejm odrzuci prezydenckie weto ws. ustawy łańcuchowej?

Sejm będzie w tym tygodniu głosował nad budżetem na 2026 rok. Tomasz Trela, poseł klubu Lewicy i wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych mówił w "Poranku TOK FM", że wedle planu głosowanie ma odbyć się jeszcze w piątek.

Projekt ustawy zakłada m.in. obcięcie wydatków "świętych krów", czyli m.in. Kancelarii Prezydenta RP, Instytutu Pamięci Narodowej, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji czy Trybunału Konstytucyjnego.

Trela podkreślał, że dzięki oszczędności na "świętych krowach" będzie można przeznaczyć 280 mln zł na naukę i szkolnictwo wyższe oraz 220 mln na Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencję Wywiadu.

Jak dodał, nie ma wątpliwości, że te zmiany zostaną utrzymane, być może z korektami w drugim czytaniu ustawy. - Ja osobiście w kancelarii prezydenta bym bardziej pociął. Widzę, że to nie jest instytucja publiczna tylko polityczna, w której robi się politykę. A jeżeli ktoś chce robić politykę, to niech przeznacza na to partyjne pieniądze, a nie te z kancelarii - oceniał poseł.

Zdaniem Treli zagraniczna działalność prezydenta jest oczywiście poza dyskusją. - Ale te tabuny doradców, którzy doradzają prezydentowi, żeby co drugą ustawę wrzucał weto, to dla mnie jest polityka. Jeżeli tak chce Karol Nawrocki działać, to niech finansuje to Nowogrodzka, a niekoniecznie każdy polski obywatel - mówił.

- Gdyby Karol Nawrocki przejawiał chęć dialogu, współpracy, to moje nastawienie byłoby inne. Tam jest po prostu cały czas grupa politycznych siepaczy, która patrzy, jak zrobić pod górkę rządowi, jak na tym coś ugrać. Oni się tak mocno zagalopowali, że już nie wiedzą, co wetują, co podpisują, dlaczego wetują i mi się bardzo nie podoba - podkreślił Trela.

"Chłopie, co ci zrobił pies"

Nawrocki zawetował wczoraj (2 grudnia) tzw. ustawę łańcuchową, czyli zmiany dotyczące trzymania psów na uwięzi. Prezydent zapowiedział własny projekt ustawy, bo "proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne". - Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd - mówił. Ustawa przewidywała, że zwierzęta o masie ciała powyżej 30 kg miałyby mieć zapewniony kojec o powierzchni co najmniej 30 metrów kwadratowych.

Trela w TOK FM zaznaczał, że będzie przekonywał kolegów z koalicji, żeby odrzucić to weto (potrzeba do tego 276 głosów, a za ustawą łańcuchową głosowało 280). - Ja bym to zrobił (szybko) i sprawdził co ci, którzy z Prawa i Sprawiedliwości głosowali za tą ustawą, zrobią teraz. Czy będą połykać własny język i przewracać się o własne nogi - powiedział.

Głogowski przypomniał, że 46 posłów PiS zagłosowało za ustawą, ale teraz zapewne będą chcieli poprzeć projekt prezydencki. - To będzie tylko ostateczny dowód na to, że nie są konsekwentni, bo ustawa się niczym nie różni od tej, za którą głosowali. Tylko teraz im się po prostu nie podoba i polityka wchodzi w grę - ocenił poseł Trela.

- Albo chcemy pomagać zwierzętom, żeby nie były na łańcuchach, albo chcemy robić politykę. Nawrocki tym wetem strzelił sobie w stopę chyba największym pociskiem od 6 sierpnia. Nawet ludzie, którzy na niego głosowali, dzisiaj zastanawiają się "chłopie, co ci zrobił pies, że wetujesz takie ustawy" - stwierdził poseł Nowej Lewicy.

Źródło: TOK FM