Zbigniew Ziobro jak James Bond? Kwiatkowski w TOK FM wskazuje na "trop serbski"
Może się okazać, że Zbigniew Ziobro jest jak widmo lub fatamorgana i w żaden sposób nie opuszczał Węgier - komentował w TOK FM Krzysztof Kwiatkowski. Senator KO wskazał, iż z nieoficjalnych i coraz bardziej sensacyjnych informacji wynika, że polityk mógł wylecieć do USA z lotniska w Belgradzie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Zbigniew Ziobro mógł opuścić Węgry?
- Co może wpłynąć na decyzję o ekstradycji Ziobry ze Stanów Zjednoczonych?
- Dlaczego Tomasz Lenz został wykluczony z Koalicji Obywatelskiej?
Zbigniew Ziobro wyleciał z Węgier do Stanów Zjednoczonych. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", jego wyjazd nie został zarejestrowany w systemie Schengen - co wskazuje na to, że poseł Prawa i Sprawiedliwości mógł wylecieć dzięki służbom Viktora Orbana, który w kwietniu stracił władzę na Węgrzech.
Były minister sprawiedliwości, za którym wystawiono list gończy, prawdopodobnie opuścił swój węgierski azyl w dniu zaprzysiężenia nowego premiera Węgier, Petera Magyara. - Najprawdopodobniej miało to miejsce jeszcze przed zaprzysiężeniem, więc oczywiście trudno mówić, że za to odpowiada nowy premier - wyjaśnił w "Poranku TOK FM" senator Koalicji Obywatelskiej i były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Rozmówca Macieja Kluczki dodał, że strona węgierska weryfikuje te informacje.
- Cała ta operacja mogła być przeprowadzona na zasadzie wywiezienia go w węgierskim samochodzie dyplomatycznym do Serbii - tłumaczył gość TOK FM. I podkreślił, że ten scenariusz jest prawdopodobny, gdyż Viktor Orban miał doskonałe relacje z władzami serbskimi.
Według senatora Kwiatkowskiego Zbigniew Ziobro, "niczym James Bond lub agent w czasach zimnej wojny", mógł być przewożony w bagażniku bądź na fałszywych dokumentach. - Zamarłem z wrażenia, bo okazuje się, że Zbigniew Ziobro ma konotacje, które go sytuują na równi z asami wywiadów Mossadu, KGB i CIA włącznie - dodał polityk Koalicji Obywatelskiej.
"To ściema, podpucha, fałsz, obłuda"
Zbigniew Ziobro od soboty przebywa w Stanach Zjednoczonych, w których ma być stałym komentatorem telewizji Republika. - Żeby wniosek o ekstradycję Zbigniewa Ziobry miał sens, Polska powinna dysponować uprawomocnioną zgodą na jego tymczasowe aresztowanie - zwrócił też uwagę w "Poranku TOK FM" były minister sprawiedliwości.
Przypomniał przy tym, że trzeba na to poczekać do 8 września. Na ten dzień sąd wyznaczył datę posiedzenia, podczas którego zdecyduje, co dalej w tej sprawie. Kwiatkowski zgodził się przy tym z Maciejem Kluczką, że list gończy za Zbigniewem Ziobrą to za mało. I choć senator zaznaczył, że nie zakłada, iż długi czas oczekiwania na decyzję sądu w sprawie wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania ma związek z tym, że sędzia Joanna Grabowska posiada akcje Telewizji Republika, to powinna ona wyłączyć się z decydowania. - Ona będzie decydować o korespondencie podmiotu gospodarczego, którego jest akcjonariuszem - argumentował gość Macieja Kluczki.
- Ja nie znam człowieka przy zdrowych zmysłach, który inwestuje w akcje telewizji Republika ze względów biznesowych. Moim zdaniem zakup tych akcji to forma symbolicznego wsparcia politycznego - ocenił Kwiatkowski.
Zwrócił się też na koniec do słuchaczy z apelem, by śledzili karierę reporterską Zbigniewa Ziobry w Republice.
- Państwa proszę, śledźcie uważnie, czy Zbigniew Ziobro rzeczywiście wykonuje obowiązki dziennikarskie, bo to będzie dla nas ważny argument, że wyłudził wizę dziennikarską i to była ściema, podpucha, fałsz, obłuda. Będziemy wtedy informować Amerykanów, że wprowadzono ich w błąd - mówił Kwiatkowski w TOK FM.
Wykluczenie Tomasza Lenza z KO
Krzysztof Kwiatkowski skomentował również wykluczenie z Koalicji Obywatelskiej senatora Tomasza Lenza. Jest to konsekwencja tego, że Lenz miał załatwić zabieg dla swojego syna w Szpitalu Powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim poza kolejnością. Na szpital NFZ nałożył karę finansową w wysokości ponad 130 tys. zł.
- Decyzja o wykluczeniu senatora jest słuszna - ocenił gość Macieja Kluczki. Według niego informacja o tym, że zabieg wykonywali lekarze, którzy w tym czasie zeszli z dyżurów na oddziale, mogła przełożyć się na "tylko jedną decyzję". - Ta sytuacja jest absolutnie nie do obrony - podsumował senator Kwiatkowski w TOK FM.
Źródło: TOK FM