"Nie jest łatwo przejąć pałeczkę po liderze, który rozczarował". Co dalej z Polską 2050?
- Jeśli ktoś buduje partię i wchodzi z nią do parlamentu, a w połowie kadencji Sejmu mówi: "Teraz wyjeżdżam i opuszczam polską politykę", to pewnie wyborcy są rozczarowani - mówił w TOK FM Dariusz Joński. W ten sposób odniósł się do ostatnich decyzji marszałka Sejmu Szymona Hołowni.
"Nie jest łatwo przejąć pałeczkę po liderze, który rozczarował". Co dalej z Polską 2050?
Szymon Hołownia w piątek spotka się z Antonio Guterresem, sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych. Marszałek Sejmu ubiega się o stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ do Spraw Uchodźców.
- Kibicuję każdemu Polakowi, który kandyduje na wysokie funkcje, bo to jest też w interesie Polski - skomentował w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej.
Jak od razu dodał, wyobraża sobie, jak mogą się jednak czuć ci, którzy popierali partię Szymona Hołowni. - Jeśli ktoś buduje partię i wchodzi z nią do parlamentu, a w połowie kadencji Sejmu mówi: "Teraz wyjeżdżam i opuszczam polską politykę", to pewnie wyborcy są rozczarowani - dodał poseł do Parlamentu Europejskiego.
Rozmówca Macieja Kluczki na tym jednak nie poprzestał, tylko przypuścił kolejny atak na marszałka Sejmu i jego ugrupowanie. - Jeśli popatrzy się na historię partii wodzowskich, które de facto pojawiały się dzięki jednej osobie, to większość tych formacji albo prawie wszystkie zostały zlikwidowane lub się zlikwidowały. To nie jest łatwo przejąć (pałeczkę - przyp. red.) po liderze, który rozczarował swój elektorat. Tym bardziej, że wiarygodność w polityce i konsekwencja mają ogromne znaczenie - mówił polityk.
Jak dodał, dobrze życzy swoim koalicjantom z Polski 2050, jednak zaraz dorzucił swoje "ale". - Ciężko mi przejść obojętnie wobec tego, co zrobił Szymon Hołownia, idąc do Adama Bielana (to w jego mieszkaniu miało dość do spotkania marszałka Sejmu z prezesem PiS - przyp. red.) - stwierdził i przypomniał aferę w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, za którą mieli stać ludzie Bielana.
- Tam był skok na kasę, a partia m.in. pana Bielana obsadzała stanowiska (w tej instytucji). Więc jak do takich ludzi, którzy to organizowali, można chodzić na kolację? Nie potrafię tego zrozumieć - podsumował gość TOK FM.
Źródło: TOK FM