,
Obserwuj
Polityka

Nie tylko Tymiński i Waluś. Kto może znaleźć się na listach Brauna? "Wszystkie potwory wyjdą z nory"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
28.03.2026 07:03

Jak zwróciła uwagę w podcaście "Dzieje się" Karolina Lewicka z TOK FM, politycy Konfederacji liczą, że Braunowi poparcie spadnie bliżej wyborów, kiedy zarejestruje listy wyborcze. - Jak powiedział jeden z anonimowych konfederatów: "Wszystkie potwory wyjdą z nory". Jak ludzie zobaczą, kto jest na listach, wystraszą się Grzegorza Brauna - relacjonowała.

Grzegorz Braun, Stan Tymiński i Janusz Waluś
Grzegorz Braun, Stan Tymiński i Janusz Waluś
fot. Grzegorz Braun Facebook

W polskiej polityce ponownie pojawił się Stan Tymiński, znany z tego, że w 1990 roku sensacyjnie wszedł do drugiej tury wyborów prezydenckich. Teraz Tymiński rozważa start w wyborach do Senatu z list Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Pokazał się z Braunem i Januszem Walusiem na czwartkowym meczu Polska-Albania.

Zdaniem Beaty Lubeckiej z Radia Zet Braun potrzebuje teraz znanych twarzy. - On ma mnóstwo znanych twarzy, tylko one nie niekoniecznie są znane nam - mówił w podcaście "Dzieje się" w TOK FM Wojciech Szacki z Polityki Insight. jak podkreślił, to ludzie znani w internecie, w niszach. - Braun zbiera to bardzo inteligentnie. Pytanie ile z tych osób wystartuje, ale to nie jest chyba największe zmartwienie Brauna, że on nie będzie miał znanych ludzi - wskazał. 

Jak zauważyli komentatorzy, kadry Brauna są jednak egzotyczne, bo są tam i sataniści i neopoganie. - To jest działo, z którego można raz wystrzelić, a potem ono się rozpada - ocenił Szacki.

Jak zwróciła uwagę Karolina Lewicka z TOK FM, konfederaci liczą na to, że Braunowi poparcie spadnie bliżej wyborów, kiedy zarejestruje listy wyborcze. - Jak powiedział - chyba "Gazecie Wyborczej" - jeden z anonimowych konfederatów: "Wszystkie potwory wyjdą z nory". Jak więc ludzie zobaczą, kto jest na tych listach, że się wystraszą tego Grzegorza Brauna - relacjonowała. 

Co dalej z Zajączkowską-Hernik? "Najlepiej by tam pasowała"

Pytanie, czy na listach Brauna może się także znaleźć Ewa Zajączkowska-Hernik, której drogi z Nową Nadzieją Sławomira Mentzena się rozchodzą. W środę europosłanka Konfederacji poinformowała o dołączeniu do europarlamentarnej grupy Patrioci dla Europy. Tym samym polityczka opuściła grupę Europy Suwerennych Narodów, do której należą europosłowie Nowej Nadziei i weszła w szeregi ugrupowania w PE tworzonego przez m.in. Annę Bryłkę i Tomasza Buczka, którzy są działaczami drugiej składowej Konfederacji, czyli Ruchu Narodowego.

Zajączkowska bardzo chce wystartować do Sejmu i Sławomir Mentzen nie chciał jej puścić z europarlamentu. Pytanie, czy będzie spór o listę wyborczą, bo konfederaci się podzielili okręgami, mają mniej więcej autonomię, jeśli chodzi o dalsze miejsca w poszczególnych okręgach. Ale też muszą się jakoś trochę dogadać - wskazał Szacki.

Redakcja poleca

Jak zauważył, "jeśli Ruch Narodowy wskaże panią Zajączkowską jako np. liderkę w którymś z okręgów, to Mentzen może postawić weto". - Zajączkowska ma już na tyle rozpoznawalne nazwisko, że w zasadzie w każdym okręgu może się przebić i jakiegoś nominata Mentzena pokonać. Więc to jest kolejny kamyczek do ogródka tych, którzy uważają, że te dwie partie w jednej Konfederacji niekoniecznie zawsze będą mieściły - powiedział analityk Polityki Insight.

Dominika Wielowieyska dodała jednak, że nie jest pewna, czy Krzysztof Bosak chce przyjąć Zajączkowską z otwartymi ramionami. - Być może Bosak ma inną filozofię w tej sprawie. Więc może ona znajdzie się u Grzegorza Brauna, bo w zasadzie najlepiej by tam pasowała - podsumowała dziennikarka TOK FM i "Gazety Wyborczej". 

Źródło: TOK FM