,
Obserwuj
Polityka

"Nieoficjalne cele" prawicowej międzynarodówki. W składzie Czarnek, Piebiak i twórca Ordo Iuris

Paweł Soszyński
3 min. czytania
02.03.2026 19:34

Jakie cele stawia sobie polsko-węgierska sieć prawników, której istnienie ujawnił portal OKO.press? W skład grupy wchodzą prawnicy i politycy związani z prawą częścią sceny politycznej. Sieć ma tworzyć intelektualne zaplecze dla konserwatywnych rządów w sporach z Brukselą.

"Nieoficjalne cele" prawicowej międzynarodówki. W składzie Czarnek, Piebiak i twórca Ordo Iuris
"Nieoficjalne cele" prawicowej międzynarodówki. W składzie Czarnek, Piebiak i twórca Ordo Iuris
fot. ATTILA KISBENEDEK/AFP/East News
  • Polsko-węgierska sieć profesorów prawa działa od 2021 roku, wspierając prawicowe i skrajnie prawicowe partie - ustalił portal OKO.press;
  • Według ustaleń dziennikarzy grupa powstała po to, aby forsować prawicową agendę w UE przy użyciu prawa;
  • W jej skład wchodzą osoby związane z PiS, w tym m.in. Przemysław Czarnek.

Portal OKO.press opisał funkcjonującą od dwóch lat polsko-węgierską sieć profesorów prawa. Jest ona częścią Środkowoeuropejskiej Sieci Profesorów, która powstała w 2021 roku przy Akademii Środkowoeuropejskiej w Budapeszcie. Jej "oficjalnym celem jest wzmacnianie międzynarodowej współpracy naukowej i sieciowanie naukowców, których badania mają odpowiadać na 'wyzwania współczesności'" - czytamy.

Jak powiedziała w TOK FM współautorka artykułu na ten temat Anna Wójcik, "nieoficjalne cele to budowanie alternatywnej doktryny prawa międzynarodowego, które będzie popierać zamiary polityczne partii takich jak Fidesz (partia premiera Węgier Viktora Orbana - red.), PiS czy Konfederacja i inne partie prawicowe i skrajnie prawicowe w Europie". 

- Politycy wiedzą, że potrzebują zaplecza intelektualnego, jeśli planują dalej prowadzić różne spory z instytucjami Unii Europejskiej. Chcą mieć prawnicze argumenty, żeby ich politykę było trudniej kwestionować - mówiła gościni "Wywiadu politycznego".

W skład sieci wchodzi duża grupa polskich prawników i beneficjentów władzy PiS. Jak napisał OKO.press, to między innymi były minister edukacji narodowej Przemysław Czarnek, który jest wymieniany wśród potencjalnych kandydatów na premiera PiS w kolejnych wyborach parlamentarnych, czy były wiceminister sprawiedliwości i główna postać afery hejterskiej Łukasz Piebiak. Jest tam też trzech neo-sędziów Sądu Najwyższego, w tym Aleksander Stępkowski, jeden z twórców ultrakonserwatywnego prawniczego think tanku Ordio Iuris.

"Mają w tym bardzo duży interes"

Prowadząca audycję Karolina Lewicka, mówiąc o działaniach "międzynarodówki profesorów", przypomniała kontrowersyjny wykład Karola Nawrockiego, wygłoszony w Pradze. Prezydent w listopadzie mówił, że choć Unia Europejska "jest naszym naturalnym środowiskiem politycznym", to podkreślał, że "nie jest to Unia naszych marzeń". Nawrocki opowiedział się m.in. za zniesieniem stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej i wskazał na potrzebę zmian w systemie głosowania w Radzie UE.  

Polski rząd natychmiast odciął się od tych propozycji. Okazało się, że mowa prezydenta była tożsama z raportem "Wielki reset" przygotowanym przez Ordo Iuris i węgierskie Kolegium Maciej Korwina.

- Dopóki Węgry są rządzone przez Fidesz, mają bardzo duży interes w tym, żeby utrzymywać tę współpracę, rozwijać wszystkie doktryny, które popierają ich politykę dotyczącą Unii Europejskiej - mówiła Anna Wójcik. - Potrzebują mieć w Radzie UE sojusznika, który zablokuje te procedury, które wymagają jednomyślności - dodała.

Jak zwróciła uwagę dziennikarka OKO.press, w UE "od lat toczy się - również ze względu na to, co działo się w Polsce i co dziej się na Węgrzech - dyskusja o tym, że obecny system decydowania w instytucjach europejskich jest dysfunkcjonalny, bo uniemożliwia podejmowanie decyzji większościowo". Zaznaczyła przy tym, że "to umożliwia Orbanowi szantażowanie UE swoim nieoficjalnym wetem odnośnie do takich kwestii jak na przykład polityka dotycząca Ukrainy".

Źródło: TOK FM, OKO.press