Nowa partia w polskiej polityce. Prof. Senyszyn zdradza, czym wyróżnia się jej ugrupowanie
- Moja partia będzie przede wszystkim bardzo demokratyczna, bo z tym poważne kłopoty mają obecnie istniejące ugrupowania - tak prof. Joanna Senyszyn opisała założoną przez siebie formację. Gościni Macieja Kluczki zdradziła także, na jaki wynik wyborczy liczy.
- Na polskiej scenie politycznej pojawił się nowy gracz;
- Założona przez prof. Joannę Senysz partia Nowa Fala za dwa lata ma powalczyć o miejsca w Sejmie i Senacie;
- "Szacuje się, że w Polsce ludzi o poglądach lewicowych lub centrolewicowych jest 25-30 proc., więc całkiem sporo elektoratu jest do wzięcia" - powiedziała w "Wywiadzie Politycznym" prof. Senyszyn.
Nowa Fala Profesor Senyszyn - tak nazywa się partia, którą założyła prof. Joanna Senyszyn. Ugrupowanie ma skupiać przede wszystkim młodych ludzi. Jak tłumaczyła w TOK FM jego inicjatorka, Nowa Fala będzie partią, "która odda głos członkom, którzy w ogromnej liczbie, bo 10 tys., już w czerwcu wyrazili chęć tworzenia nowego ugrupowania, które zmyłoby starą, złą politykę".
Zapytana, dlaczego w nazwie partii widnieje jej nazwisko - skoro ugrupowanie ma być demokratyczne, a nie autokratyczne - wyjaśniła, że nie jest to nic dziwnego, zwłaszcza na początku.
- To, że była partia Petru, Kukiza, Palikota czy Hołowni wynika z tego, że na początku nazwa mówi niewiele, więc musi się z kimś kojarzyć. A zatem Nowa Fala będzie kojarzyła się ze mną. W polityce jestem od kilkudziesięciu lat, a partia oficjalnie została wpisana do rejestru 9 grudnia. Natomiast z czasem oczywiście odrzucimy ten drugi człon i będzie już tylko Nowa Fala - stwierdziła gościni "Wywiadu Politycznego".
Prof. Senyszyn dodała, że Nowa Fala jest odpowiedzią na społeczne zapotrzebowanie, co bardzo wyraźnie - jej zdaniem - pokazały już majowe wybory prezydenckie.
- Koalicja Obywatelska razem "z przystawkami" nie jest w stanie obronić nas przed powrotem PiS do władzy w wyborach w 2027 roku. Wśród młodych ludzi do 29. roku życia łącznie na Nawrockiego i Trzaskowskiego głosowało zaledwie 25 proc.. A przecież te [pozostałe] 75 proc. to nie są tylko zwolennicy Mentzena czy Brauna, także tutaj jest ogromne pole do popisu - wyjaśniła polityczka.
Prowadzący audycję Maciej Kluczka zapytał, czy wynik wyborów prezydenckich można tak jednoznacznie przełożyć na wynik przyszłych wyborów parlamentarnych. W ocenie prof. Senyszyn jeden do jeden przekładać tego absolutnie nie można, zwłaszcza że "wynik w wyborach prezydenckich był niezadowalający". Jednak, jak podkreśliła, jest przekonana, że za dwa lata w wyborach parlamentarnych wynik Nowej Fali "będzie znakomity".
- Według badań szacuje się, że w Polsce ludzi o poglądach lewicowych czy centrolewicowych jest 25-30 proc. Do tej pory wszystkie partie lewicowe mają na ogół nie więcej niż 10 proc. poparcia i to łącznie. W związku z tym jest około 20 proc. elektoratu "do wzięcia" - wyjaśniła założycielka Nowej Fali.
- Myśli pani, że te 20 proc. przypadnie Nowej Fali? - dopytywał red. Kluczka. - Niech będzie to 10-12 proc. Też będziemy zadowoleni - odparła prof. Senyszyn.
Gościni TOK FM przekonywała, że jej partia wystartuje samodzielnie, bo taka jest wola członków, którzy już od czerwca tworzą to ugrupowanie.
- Są już dziesiątki kół terenowych, kilkanaście grup eksperckich, które tworzą już programy i na szczeblu krajowym, i wojewódzkim, i powiatowym. I to są w większości młodzi ludzie, którzy mówią, że chcą stworzyć coś nowego. (...) Jak jest 920 miejsc [na listach] do Sejmu i 100 do Senatu, to na te 1020 miejsc tylko o dwudziestu będę decydować ja, a 1000 obsadzą członkowie partii przede wszystkim młodymi ludźmi, pełnymi entuzjazmu, a nie tymi starymi działaczami - podsumowała gościni "Wywiadu Politycznego".
Źródło: TOK FM/ Fot. VIPHOTO/EAST NEWS