,
Obserwuj
Polityka

"Patoposłowie" w hotelu poselskim? Mentzen starł się z Zandbergiem. Poszło o alkohol

oprac. MZ
2 min. czytania
08.10.2025 17:07

Lider Konfederacji Sławomir Mentzen zdecydowanie sprzeciwia się zakazowi sprzedaży alkoholu w Sejmie i hotelu poselskim. - Jak nie możesz wytrzymać dnia w pracy bez kielicha, to masz problem. Sprzedaż wódki w trakcie posiedzeń Sejmu, pijani posłowie na sali głosowań to patola - odpowiedział mu Adrian Zandberg z Razem.

fot. East News

Zandberg odpowiada Mentzenowi. "Jak nie wytrzymasz dnia bez kielicha, to masz problem"

Partia Razem chce zakazu sprzedaży i spożywania alkoholu w sejmowej restauracji i hotelu poselskim. Pomysł ten nie spodobał się liderowi Konfederacji Sławomirowi Mentzenowi.

- Czasem posłowie siedzą wieczorami w barze "za kratą", kilka razy też tam byłem. Jeśli się zabierze tą możliwość, to już w ogóle stracimy kontakty ze sobą. Tak można przynajmniej poznać posłów z innej partii, wymienić się perspektywami – powiedział w Radiu ZET. Polityk Konfederacji dał, że "po alkoholu często lepiej się rozmawia" i "gdyby tego nie było, to Sejm stanie się trochę mniej ludzkim miejscem".

Mentzen stwierdził przy tym, że "socjaliści, komuniści to ludzie, którzy nienawidzą innych, chcą im uprzykrzyć życie" i tak właśnie jest w przypadku Adriana Zandberga.

Lider Razem nie pozostawił tego bez odpowiedzi. "Krótka piłka, Sławomir Mentzen - albo impreza, albo praca. Jak nie możesz wytrzymać dnia w pracy bez kielicha, to masz problem. Sprzedaż wódki w trakcie posiedzeń Sejmu, pijani posłowie na sali głosowań to patola. Chcesz się napić? Idź sobie do knajpy gdzieś indziej. Po pracy" - napisał Zandberg na portalu X.

"Patoposłowie" w hotelu poselskim

W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej medialnych doniesień o awanturach i spożywaniu alkoholu w hotelu poselskim. Poseł PSL, minister rolnictwa Stefan Krajewski w poniedziałek w Radiu ZET powiedział, że zdecydował się po sześciu latach wyprowadzić z hotelu sejmowego i mieszka w wynajętym mieszkaniu. - W ostatnim czasie pojawili się patoposłowie, tak to trzeba nazwać. Ja nie będę mówił o kogo chodzi, z nazwiska nie będę mówił, ale to są posłowie (podczas sprawowanej przez siebie) pierwszej kadencji - podkreślił Krajewski.

We wtorek "Rzeczpospolita" podała nieoficjalnie, że w sierpniu w hotelu poselskim doszło do kolejnej awantury, zakończonej interwencją Straży Marszałkowskiej i notatką skierowaną do marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przez polityków KO.

Źródło: Radio Zet, TOK FM, PAP, X