PiS chce odwołania ministra rolnictwa. "Zarzuty są kompletnie przestrzelone"
Zarzuty PiS-u wobec ministra rolnictwa są kompletnie przestrzelone - mówił w TOK FM europoseł i wiceszef PSL-u Adam Jarubas. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości domagają się dymisji Stefana Krajewskiego. Zarzucają mu między innymi porażkę w blokowaniu umowy Mercosur.
Posłowie PiS złożyli w Sejmie wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Stefana Krajewskiego, ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Dziś zajmie się nim sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Autorzy wniosku zarzucają Krajewskiemu, że "ponosi pełną polityczną odpowiedzialność za zaniechania i nieskuteczność rządów w sprawach kluczowych dla polskiego rolnictwa; doprowadzenie do strategicznej porażki w procesie finalizacji umowy Unia Europejska - Mercosur" .
Zarzucają mu tak także, że zaakceptował nową umowę handlową Unia Europejska-Ukraina, "która zwiększa presję importową na rynek Unii Europejskiej kosztem producentów z Polski oraz brak realnej polityki państwa wobec kryzysu opłacalności produkcji rolnej, którego przejawem były m.in. tzw. 'samozbiory'".
Wiceprzewodniczący PSL i europoseł tej partii Adam Jarubas ocenił te zarzuty jako "kompletnie przestrzelone". - Jeżeli na umowę Mercosur popatrzymy przez konsekwencje dla sektora rolnictwa, to najwięcej zaniechań (...) było za czasów PiS - powiedział w TOK FM Jarubas.
Debatę i głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra rolnictwa zaplanowano na czwartek.
Źródło: TOK FM, sejm.gov.pl, fot.Krzysztof Kaniewski/REPORTER