"Polityczne harce Cenckiewicza". Co po wyroku w sprawie szefa BBN?
To są takie polityczne harce pana Cenckiewicza. Pewnie miał przygotowane kilka takich haseł i jeszcze kilka postów w mediach społecznościowych w tym zakresie wypuści - tak o reakcji szefa BBN na decyzję sądu mówił w TOK FM Dariusz Standerski z Nowej Lewicy.
- NSA oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Premiera ws. poświadczeń bezpieczeństwa Sławomira Cenckiewicza;
- Czy oznacza to, że Cenckiewicz odzyska dostęp do informacji niejawnych?
- Co dalej z regulacją rynku kryptowalut?
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w środę skargi Kancelarii Premiera od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w których WSA uchylił decyzje o cofnięciu obecnemu szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych.
Cenckiewicz - odnosząc się do wyroku - wydał w środę po południu oświadczenie. "Moje dzisiejsze zwycięstwo przed NSA, jest ostatecznym i prawomocnym potwierdzeniem faktu, że nigdy nie utraciłem dostępu do informacji niejawnych, a cofnięcie mi poświadczeń bezpieczeństwa w lipcu 2024 r. przez Jarosława Stróżyka i Karolinę Kisłowską z SKW przy wsparciu Tomasza Siemoniaka, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Donalda Tuska oraz związanych z nimi zakłamanych mediów, było rażącym naruszeniem prawa" - napisał. Zażądał też natychmiastowej dymisji Jarosława Stróżyka z funkcji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
"Polityczne harce pana Cenckiewicza"
- To są polityczne harce pana Cenckiewicza. Pewnie miał przygotowane kilka takich haseł. Pewnie jeszcze kilka postów w mediach społecznościowych w tym zakresie wypuści - skomentował w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Polityk Nowej Lewicy powiedział też, że codziennie padają oskarżenia pod adresem rządu. - Ja już się przyzwyczaiłem do tego, że nawet oficjalne profile BBN w mediach społecznościowych są wykorzystywane politycznie, więc dla mnie to jest po prostu zwykła środa - stwierdził.
Rozmówca Karoliny Lewickiej wyśmiał też słowa Cenckiewicza, że jego zwycięstwo "jest ostateczną klęską bezprawia, w którym do walki z nim po 13 grudnia 2023 r. zaangażowano służby specjalne, prokuraturę, a w zasadzie cały aparat państwowy i media". - Tak, cały aparat państwowy, wszystkie państwa świata, polska drużyna piłkarska i na pewno wiele kół gospodyń wiejskich walczy przeciwko panu Cenckiewiczowi. Oczywiście to są takie polityczne ataki - mówił Standerski.
Cenckiewicz odzyska dostęp do informacji niejawnych?
Z kolei rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński stwierdził, że wyrok NSA nie oznacza, że Cenckiewicz automatycznie odzyskał dostęp do informacji niejawnych.
- Spodziewam się, że w uzasadnieniu sąd wskazuje, w którym miejscu procedury jesteśmy. W normalnych warunkach politycznych to powinna być procedura pomiędzy odpowiednimi służbami a zainteresowanym. Uważam, że sprawa jest dużo bardziej zniuansowana niż proste polityczne posty pana Cenckiewicza. I myślę, że właśnie dlatego one teraz są publikowane, żeby zakryć dużo bardziej złożoną rzeczywistość - mówił Standerski.
Jak tłumaczył, "to czy należy całą procedurę przeprowadzić od nowa, czy od jakiegoś momentu, czy należy zastosować procedurę jedynie potwierdzenia, prawdopodobnie znajduje się w uzasadnieniu wyroku ostatecznego, które oczywiście należy respektować". - Ale to do stron należy teraz wykonanie wyroku. Jedna z tych stron robi wycieczki polityczne, być może dlatego, że to uzasadnienie nie jest satysfakcjonujące dla pana Cenckiewicza, więc tutaj dajmy pracować odpowiednim służbom - wskazał gość TOK FM.
Sejm spróbuje odrzucić weto prezydenta ws. kryptoaktywów
Sejm w piątek spróbuje odrzucić kolejne weto prezydenta do ustawy o kryptoaktywach. - Jeżeli wynik głosowania będzie negatywny, to zarówno przedsiębiorcy, jak i klienci zobaczą, przez kogo rynek kryptoaktywów nie został uregulowany i zabezpieczony - ocenił Standerski.
Polityk Lewicy przekonywał, że kolejny raz warto podjąć próbę odrzucenia prezydenckiego weta. - Przy pierwszym podejściu mieliśmy m.in. raport dotyczący tego, co się dzieje na rynku kryptoaktywów. Teraz jesteśmy w sytuacji gdzie dziesiątki - jeśli nie setki tysięcy ludzi - rzeczywiście tracą swoje pieniądze. Ci oszukani przez nieuczciwych przedsiębiorców nie mają żadnych narzędzi w tej chwili, żeby dochodzić sprawiedliwości - podkreślił. W jego ocenie Polacy zobaczą teraz, kto jest za to odpowiedzialny.
Polskę do przyjęcia ustawy o kryptoaktywach zobowiązuje unijne rozporządzenie.
Źródło: TOK FM