Bomba niedaleko samolotu z amunicją dla Ukrainy. "Nowa jakość zagrożenia"
Niemieckie media poinformowały, że ukraiński samolot transportowy, obok którego odkryto w środę drona z ładunkiem wybuchowym, był załadowany amunicją. - Niewykluczone, że doszło do osobowej infiltracji obiektu i dana osoba mogła przenieść system bezzałogowy z ładunkiem - ocenił w TOK FM dr Jacek Raubo.
"Cudem uniknięto katastrofy" - tak dziennik "Süddeutsche Zeitung" napisał o wydarzeniach, do których doszło na lotnisku w Lipsku. Niemieckie gazety dotarły do wstępnego raportu policji w sprawie incydentu, do którego doszło w nocy z wtorku na środę. Wiadomo, że znaleziony dron wyposażony był w materiał wybuchowy i zapalnik, który znajdował się w pobliżu samolotów transportowych należących do Ukrainy.
- Niewykluczone, że doszło do osobowej infiltracji obiektu i dana osoba mogła przenieść system bezzałogowy z ładunkiem - ocenił w "TOK 360" dr Jacek Raubo z Defence24.
Zdaniem komentatora dziennika "FAZ" "nasuwa się podejrzenie", że sprawcy niebezpiecznego zdarzenia, do którego doszło w Lipsku, należy szukać w Rosji lub wśród związanych z nią komórek sabotażowych na Zachodzie.
Według szefa niemieckiego MSW, ten incydent to "nowa jakość zagrożenia" w wojnie hybrydowej.
Źródło: TOK FM