Polska polityka w krótkich spodenkach. "Zasłużona 'pała'"
Dla wielu polityków w Polsce najważniejsze w waszyngtońskim szczycie było to, że zabrało tam Polski. Jak komentowała w TOK FM Zuzanna Dąbrowska, choć gra toczyła się o najważniejszą sprawę, to u nas "wszyscy ekscytują się, kto wygrał - przegrał potyczkę, która jest ledwo zauważalna w światowych mediach".
Od długiego weekendu jednym z najważniejszych tematów była nieobecność Polski podczas waszyngtońskiego szczytu. Jak zwrócił uwagę Karolina Lewicka, obie strony sporu często sięgały po metaforę krótkich spodenek. - Widząc u przeciwników krótkie spodenki. A mnie się wydaje, że krótkie spodenki założyła cała klasa polityczna - powiedziała prowadząca "Wywiad polityczny" w TOK FM. Dziennikarka przypomniała m.in. słowa rzecznika prezydenta Nawrockiego: "Nie prowadzimy polityki zagranicznej w krótkich spodenkach". Przypomnijmy, że na głowę prezydenta spadła fala krytyki, po tym, jak najpierw brał udział w wideokonferencji z Trumpem, a potem okazało się, że do Waszyngtonu - na szczyt z Zełenskim - nie poleciał.
- Tu się dzieją ważne rzeczy, najważniejsza - także z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa, racji stanu, wewnętrznej polityki. To ważniejsze od tego, kto tam nie pojechał i dlaczego - oceniła zastępczyni redaktora naczelnego Polskiej Agencji Prasowej.
Co ważne o nieobecności Polski w Waszyngtonie niewiele się poza naszym krajem mówiło. - Wszyscy się ekscytują tym, kto wygrał potyczkę, która jest ledwo zauważalna w światowych mediach. Ironia i pewne lekceważenie, że Polacy znowu się nie dogadali. We Francji (w mediach) z jakiegoś powodu przez chwilę był ten temat, mówiono o tym, że nie ma Polski. Tylko nic z tego nie wynika poza tym, że jest to po prostu zła ocena wystawiona nam. I słusznie, zasłużona pała - stwierdziła gościni TOK FM.
Przypomnijmy, że kolejnym krokiem po poniedziałkowym szczycie w Waszyngtonie ma być spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z Władimirem Putinem. "Politico" poinformowało, że według Donalda Trumpa, spotkanie powinno odbyć się w Budapeszcie.