Co z Orderem Orła Białego dla Zełenskiego? Konieczny w TOK FM: Brak reakcji zwiększy antyukraińskie nastroje
Decyzja Wołodymyra Zełenskiego była nieodpowiedzialna. Po zastanowieniu, z bólem, podpisałbym się pod odebraniem mu Orderu Orła Białego - mówił w TOK FM Maciej Konieczny z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.
- Prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów UPA";
- Prezydent Karol Nawrocki, w reakcji na decyzję Zełenskiego, poinformował, że zaproponował, by 8 czerwca na posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego, jednym z punktów było odebranie Zełenskiemu tego orderu;
- Według Macieja Koniecznego order należy odebrać nie tylko Zełenskiemu.
Dziś ma się zebrać kapituła Orderu Orła Białego i zaopiniować wniosek Karola Nawrockiego dotyczący ukraińskiego prezydenta, którego decyzja o nadaniu imienia "Bohaterów UPA" jednej z jednostek sił specjalnych wzburzyła polską opinię publiczną.
Poseł partii Razem Maciej Konieczny przyznał w "Poranku TOK FM", że "po zastanowieniu, z bólem, ale podpisałby się pod decyzją o odebraniu" odznaczenia prezydentowi Ukrainy. Wołodymyr Zełenski nie byłby jedyną osobą, której - jego zdaniem - należałoby odebrać odznaczenie. - Dorzuciłbym do tego jeszcze symbolicznie istotne odebranie tego samego orderu Gerhardowi Schroederowi - stwierdził gość Dominiki Wielowieyskiej.
Członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych zaznaczył, że jego decyzja o ewentualnym podpisaniu się pod decyzją o odebraniu odznaczenia Zełenskiemu to odpowiedź na nieodpowiedzialną decyzję prezydenta, a nie antyukraińska deklaracja. - Żeby nie było to wykorzystywane przez środowiska prorosyjskie czy jawnie prorosyjskich polityków, takich jak Grzegorz Braun czy Leszek Miller - wyjaśnił Konieczny w TOK FM. - Otwarcie prorosyjskie postawy także nie znajdują naszej sympatii i nie zasługują na docenienie tym orderem - dodał rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.
Maciej Konieczny ocenił, że brak nawet takiej symbolicznej decyzji zwiększyłby antyukraińskie nastroje w Polsce. - Musimy pamiętać, że mamy wspólnego wroga - podkreślił polityk.
Zełenski cofnie"nieroztropną decyzję"?
Na pytanie Wielowieyskiej, czy strona ukraińska mogłaby zdobyć się na gest, który świadczyłby o tym, że cofnęła się o krok ws. uhonorowania UPA, Konieczny odparł, że według niego cofnięcie tej "nieroztropnej" decyzji jest mało prawdopodobne. W jego opinii Ukraina poniosłaby większe koszty.
- Jestem przekonany, że to była decyzja podjęta w ramach zimnej politycznej kalkulacji - stwierdził poseł Razem, wskazując, że prezydent Zełenski to nie jest człowiek, któremu nacjonalizm ukraiński jest ideologicznie bliski. Dodatkowo czczenie UPA - jak mówił gość TOK FM - jest w Ukrainie marginalne.
Jak zaznaczył gość TOK FM, eskalacja napięcia polsko-ukraińskiego jest w interesie Rosji. - Na Kremlu mają powody do radości - stwierdził Konieczny. I dodał, że mimo wszystko warto odpowiedzieć na decyzję prezydenta Zełenskiego.
Źródło: TOK FM