"Prezydent będzie żądał odpowiedzi na piśmie". Bogucki po Radzie Gabinetowej
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział, że w sprawie finansów państwa i budżetu prezydent i rząd pozostają w rozbieżności. Karol Nawrocki będzie żądał odpowiedzi na piśmie od rządu i ministra finansów Andrzeja Domańskiego tam, gdzie odpowiedzi nie wybrzmiały na Radzie Gabinetowej - dodał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie tematy poruszono na posiedzeniu Rady Gabinetowej;
- W których obszarach występują różnice w ocenie sytuacji gospodarczej kraju;
- Co oznacza określenie "Czterej Jeźdźcy Apokalipsy" użyte przez szefa kancelarii prezydenta w kontekście finansów publicznych.
W środę odbyło się posiedzenie Rady Gabinetowej - rządu obradującego pod przewodnictwem prezydenta. Było poświęcone m.in.: stanowi finansów publicznych, inwestycjom rozwojowym, w tym budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego i elektrowni jądrowych, a także ochronie polskiego rolnictwa. W posiedzeniu uczestniczyli: prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk oraz ministrowie, a także przedstawiciele prezydenckiej kancelarii.
- Jeśli chodzi o kwestie finansów i budżetu, prezydent i rząd pozostają w rozbieżności, dlatego prezydent będzie w sposób zdecydowany żądał odpowiedzi na piśmie, to zostało zresztą wyartykułowane. Będziemy oczekiwać w kancelarii prezydenta na odpowiedzi w formule pisemnej tam, gdzie te odpowiedzi nie wybrzmiały lub wybrzmiały w zakresie niewystarczającym - poinformował Bogucki dziennikarzy po zakończeniu posiedzenia Rady Gabinetowej.
Szef kancelarii prezydenta ocenił ponadto, że "mamy do czynienia z taką kwadrygą ministra Domańskiego, a więc również tego rządu i premiera Tuska, jeśli chodzi o finanse publiczne i deficyt". - Można powiedzieć, że to są tacy Czterej Jeźdźcy Apokalipsy, bo wiemy, że w budżecie jedna trzecia środków na wydatki pochodzi z pożyczek, czyli mamy do czynienia z bardzo mocnym zadłużaniem - wskazał. - Druga kwestia, to blisko 50 proc. stanowi deficyt, jeśli chodzi o przychody. Dalej - mamy blisko 50 mld zł mniejsze wpływy w tym roku niż w poprzednim, mimo że wciąż jeszcze mamy wzrost gospodarczy - wymieniał Bogucki. I dodał, że czwarty problem to 182 mld zł określone jako wydatki i środki pozabudżetowe.
Według Boguckiego we wszystkich tych czterech punktach mamy do czynienia z historycznym osiągnięciem. - To znaczy, nigdy nie było tak źle, jeżeli chodzi o budżet - podsumował Bogucki.