Szorstka przyjaźń Czarzastego i Treli. "Jesteśmy w stanie powiedzieć sobie dużo ostrych rzeczy"
- Będziemy częściej spotykać się z wyborcami w 2026 roku - zadeklarował w TOK FM poseł Tomasz Trela z Nowej Lewicy. Polityk nawiązał również do łączącej go z Włodzimierzem Czarzastym relacji.
W niedzielę Kongres Krajowy Nowej Lewicy wybrał Włodzimierza Czarzastego na przewodniczącego i rozpoczął kampanię wyborczą. Czarzasty był jedynym kandydatem, po tym, jak udało mu się "przekonać" kontrkandydatów do rezygnacji ze startu w wyborach.
Jak przekonywał w TOK FM Tomasz Trela, priorytetem partii jest obecnie pozyskanie nowych wyborców, dlatego już teraz Lewica rusza z kampanią wyborczą.
- Wiem, że to są mechanizmy, które przynoszą wymierne efekty, bo jak zaczęliśmy lepiej komunikować się z obywatelami jako rząd, to i notowania wzrosły. Oczywiście, żeby móc się komunikować, trzeba mieć co zakomunikować, ale myślę, że z każdym tygodniem czy miesiącem jest coraz lepiej, bo efekty są coraz bardziej widoczne - stwierdził w "Wywiadzie Politycznym" Trela.
Rozmówca Karoliny Lewickiej odniósł się także do jego "szorstkiej przyjaźni" z marszałkiem Sejmu i przewodniczącym Nowej Lewicy Włodzimierzem Czarzastym. Jak stwierdził Trela, to nie jest tak, że "ambicje w polityce muszą wziąć górę". Poseł dodał, że gdyby wszyscy kierowali się tylko ambicjami, to pewnie podczas niedzielnych wyborów na przewodniczącego Nowej Lewicy wystartowaliby wszyscy, którzy pierwotnie się zgłosili.
- Gdyby tak się stało, to dziś pewnie byłyby wszędzie nagłówki w stylu: Lewica podzielona, co dalej na Lewicy itp. Bardziej chodzi o to, czy ktoś, kto chce starować, ma jakiś pomysł, ludzi i historię. Pani doskonale pamięta, że mój czas z Włodzimierzem Czarzastym był różny, lepszy, gorszy, ale myśmy sobie w którymś momencie podali rękę i powiedzieli, że Lewica jest najważniejsza i nie szukamy szczęścia gdzie indziej i będziemy budować twardą Lewicę - przypomniał gość TOK FM.
Jak dodał Trela, dziś ceni sobie współpracę z Czarzastym. - Jesteśmy w stanie powiedzieć sobie dużo rzeczy, ostrych rzeczy, ale na zewnątrz wychodzimy i mówimy jednym głosem, że jesteśmy drużyną, w której każdy ma swoje zadanie i odpowiedzialność i walczymy o to, żeby w 2027 roku była mocna Lewica i koalicja partii demokratycznych, bo taki cel sobie wyzanczyliśmy - podsumował Trela.
Źródło: TOK FM/ Fot. Adam Burakowski/REPORTER/East News