"To frajerstwo". Poseł PiS atakuje szefa MON-u
Poseł PiS Andrzej Śliwka w TOK FM przekonywał, że Polska przystępuje do rozmów na szczycie NATO z silną pozycją. Krytykował też min. Władysława Kosiniaka-Kamysza za ujawnienie informacji o pomocy dla Ukrainy. - To frajerstwo - stwierdził.
- Czego będą dotyczyły rozmowy podczas szczytu NATO w Turcji;
- "Polska ma bardzo mocne karty" - mówi w TOK FM Andrzej Śliwka, członek sejmowej komisji obrony narodowej;
- Jak poseł PiS ocenił koszty i zakres pomocy przekazanej Ukrainie przez Polskę?
Dwudniowy szczyt NATO rozpocznie się we wtorek w Ankarze. Wśród najważniejszych tematów rozmów będą wojna w Ukrainie i sytuacja na Bliskim Wschodzie.
Na udane rozmowy liczy poseł PiS Andrzej Śliwka z sejmowej komisji obrony. W "Poranku TOK FM" przekonywał, że Polska przystępuje do rozmów z silną pozycją.
- W Ankarze będzie weryfikacja tego, co zostało ustalone w Hadze, czyli (wydawanie) 3,5 proc. na obronność plus 1,5 proc. na infrastrukturę. Polska ma bardzo mocne karty i jest wiarygodnym partnerem. To jest coś, czym powinniśmy grać - mówił.
Nieoficjalnie wiadomo, że przywódcy państw NATO, w tym prezydent USA Donald Trump, mają ponownie potwierdzić zobowiązanie do wspólnej obrony.
"To frajerstwo"
Gość TOK FM poproszony został też o komentarz do danych o tym, ile kosztowała pomoc Polski dla Ukrainy w ostatnich latach i jakiego sprzętu dotyczyła. W poniedziałek informacje te ujawnił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. W końcówce rządów PiS - w latach 2022-2023 - koszt uzbrojenia przekazanego do Kijowa wyniósł niemal 15 miliardów złotych. Natomiast od 2024 roku do teraz, a więc za rządów obecnej koalicji donacje kosztowały Polskę 1,5 miliarda złotych.
- Większym problemem było zachowanie pana premiera Kosiniaka-Kamysza, który osłabił bezpieczeństwo Polski. Podjął decyzje o wyzbyciu się strategicznej broni. Poza tym, co bardzo istotne - i co powiedział wczoraj na konferencji, zrobił to za wdzięczność Ukrainy. To frajerstwo - ocenił Andrzej Śliwka.
Dopytywany, co by zrobił, gdyby Prawo i Sprawiedliwość wróciło do władzy, a prezydent Trumpa poprosił o przekazanie Ukrainie pocisków PAC-3 MSE do Patriotów, odpowiedział: "Rozmawiałbym i przekonywał".
- Gdyby doszło do takiej sytuacji, to rolą polskiego ministra obrony narodowej jest wytłumaczenie naszym partnerom ze Stanów Zjednoczonych, którzy nie są impregnowani na argumenty, że w dzisiejszej sytuacji geopolitycznej niezbędne jest budowanie pełnego systemu odporności i odstraszania Rzeczypospolitej Polskiej. Bo mamy na względzie ryzyko napadu powietrznego ze strony Federacji Rosyjskiej. Stąd niezbędne jest, by takie rakiety, jak PAK 3 MSE były w Polsce - podsumował Andrzej Śliwka.
Źródło: TOK FM