Trump wydzwonił cofnięcie kary dla piłkarza USA? "Cały świat będzie kibicował Belgom"
Według doniesień mediów, Donald Trump zainterweniował u szefa FIFA, dzięki czemu zawodnik reprezentacji USA zagra w kolejnym meczu, choć dostał czerwoną kartkę. - Sytuacja oburzająca i nowa. Od kiedy wprowadzono żółte i czerwone kartki w 1970 roku, nigdy się nie zdarzyło, żeby taka decyzja była cofnięta. Nie ma nawet oficjalnego trybu apelacji od takiej kartki - mówił w TOK FM Michał Banasiak z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej.
Folarin Balogun z amerykańskiej reprezentacji piłkarskiej dostał czerwoną kartkę podczas meczu z Bośnią i Hercegowiną, co uniemożliwiłoby mu udział w kolejnym meczu mundialu. Ale FIFA zawiesiła wykonanie kary. Jak podają amerykańskie media, po tym, jak do prezesa federacji Gianniego Infantino zadzwonił Donald Trump.
- Splot polityki i sportu to nic nowego, w historii znajdziemy wiele takich przykładów, ale zwykle dotyczyło to kwestii przyznania jakiejś imprezy konkretnemu krajowi, czasami mówiliśmy o bojkotach czy politycznym wykorzystaniu igrzysk olimpijskich - mówił w "TOK 360" Michał Banasiak z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej, współpracownik xyz.
Takiego bezpośredniego wpływu polityki na przebieg gry gość Filipa Kekusza sobie nie przypominał. - Sytuacja oburzająca i nowa. Od kiedy wprowadzono żółte i czerwone kartki w 1970 roku, nigdy się nie zdarzyło, żeby taka decyzja była cofnięta. Nie ma nawet oficjalnego trybu apelacji od takiej kartki - zaznaczył.
- Pojawia się nam nowa furtka, której do tej pory nie znaliśmy, jeśli chodzi o współczesne duże imprezy piłkarskie - podkreślił Banasiak.
Czy Trump mógłby wydzwonić sobie podium na mundialu? Gość Kekusza przypomniał, że Korea Południowa na mundialu w 2002 roku, którego była współgospodarzem, otarła się o podium dzięki sędziom. - Niewiele się zgadzało w sędziowaniu - ocenił.
FIFA zwykle w takich sytuacjach tłumaczyła, jak głosowali członkowie komitetu, który zawieszał wykonanie kary. - Tutaj mamy tylko suchą informację, że piłkarz będzie mógł grać. To budzi najgorsze skojarzenia dotyczące pośredniego wpływu na wynik sportowy - stwierdził Banasiak.
Reprezentacja USA walczy o wejście do pierwszej ósemki turnieju. - Zmienił się sentyment, amerykańska reprezentacja zyskała sobie dość dużą sympatię, teraz wydaje się, że cały świat będzie kibicował temu, żeby w czołowej ósemce mundialu znaleźli się Belgowie - dodał.
Źródło: TOK FM