"Obraźliwe słowo pełniło jedynie funkcję marginalną". Żulczyk ogłosił "koniec wiadomej sprawy"
W styczniu 2022 roku Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył sprawę Jakuba Żulczyka oskarżonego o znieważenie prezydenta Andrzeja Dudy. Chodzi o wpis zamieszczony na Facebooku w listopadzie 2020 r., w którym - w kontekście wyborów prezydenckich w USA - Żulczyk nazwał prezydenta "debilem". Prokuratura domagała się dla pisarza pięciu miesięcy ograniczenia wolności w postaci prac społecznych oraz przeprosin na Facebooku.
Zażalenie na tę decyzję złożyła prokuratura. Teraz w tej sprawie wypowiedział się Sąd Apelacyjny. Pisarz Jakub Żulczyk nie popełnił przestępstwa, nazywając prezydenta Andrzeja Dudę "debilem" - zawyrokował prawomocnie. Jak tłumaczyła, cytowana przez 'Gazetę Wyborczą' sędzia Małgorzata Janicz, obraźliwe słowo użyte przez Żulczyka "pełniło jedynie funkcję marginalną" i nie może być rozpatrywane w oderwaniu od całości wpisu. - Oskarżony podkreślał, że jego intencją nie było obrażenie prezydenta. Nie zostały przedstawione żadne dowody, które świadczyłyby inaczej - wskazała.
Do wyroku odniósł się sam Żulczyk. - To koniec wiadomej sprawy - wyrok jest prawomocny. Jeszcze raz dziękuję mecenasowi Nowińskiemu - napisał Żulczyk na portalu społecznościowym.
Jak dodaje "Wyborcza" prokurator może jeszcze wnieść o kasację do Sądu Najwyższego.
Posłuchaj podcastu!