,
Obserwuj
Polityka

Afera wizowa. Co powinna zrobić prokuratura? Jej były szef radzi. "Ta pani chce mówić"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
15.09.2023 06:31
Afera wizowa to kompromitacja Polski na arenie międzynarodowej - komentował w TOK FM senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski. Według informacji prokuratury, w śledztwie dotyczyczącym działań o charakterze korupcyjnym przy przyspieszaniu postępowania wizowego, zarzuty usłyszało już siedem osób.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Portal Onet opisał w czwartek proceder przerzutu obywateli Indii do Stanów Zjednoczonych, pod pretekstem udziału w produkcji filmów Bollywood. W procederze miał uczestniczyć były wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk. Jak przyznał zastępca ministra koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn, CBA wiedziało o nieprawidłowościach w wydawaniu wiz od ponad roku. Opozycja twierdzi, że za łapówki i bez weryfikacji do Polski mogło trafić nawet 250 tysięcy osób. Tymczasem Daniel Lerman z Prokuratury Krajowej mówił, że toczące się od marca śledztwo dotyczy tylko kilkuset wniosków wizowych. Prokuratura Krajowa postawiła do tej pory zarzuty siedmiu osobom. Prokurator nie chciał powiedzieć czy usłyszał je także Wawrzyk. Z informacji do jakich dotarła Wirtualna Polska wynika, że śledztwo jednocześnie prowadzi sąd w Lublinie, który w kwietniu tego roku nakazał aresztowanie Edgara K. - protegowanego byłego wiceministra spraw zagranicznych.

Jak zwrócił uwagę w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM senator Krzysztof Kwiatkowski, były prezes NIK i były minister sprawiedliwości, pomimo tego, że służby miały "intensywnie" pracować nad sprawą od ponad roku, minister Wawrzyk był kandydatem na Rzecznika Praw Obywatelskich. - To Senat, którego jestem członkiem, odrzucił jego kandydaturę. Jaki byłby wstyd i pośmiewisko na cały świat, gdyby ten człowiek dzisiaj był RPO. Do tego w ramach tych intensywnych działań, minister Wawrzyk jeszcze parę tygodni temu był ministrem. Mało tego, miał być jedną z gwiazd PiS-u na liście wyborczej w okręgu świętokrzyskim - mówił gość Macieja Kluczki.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"To jest państwo z dykty, ale z dykty, która bardzo brzydko pachnie"

Senator zauważył przy tym, że ministerstwo próbowało w pewnym momencie ukrócić proceder - zanim sprawa wyjdzie na światło dzienne. Relacjonował, że wicedyrektorka departamentu, w imieniu ministra Wawrzyka, wysłała maila do konsulatów, w którym pisała, aby nie respektować już wysłanych za jej pośrednictwem próśb wizowych wobec wymienionych osób. - Dyrektorka bardzo inteligentnie mówi: Ja byłam tylko pośrednikiem próśb przez niego zgłaszanych. Jako były prokurator generalny mam nadzieję, że jedną z pierwszych czynności, którą prokuratura przeprowadzi, będzie oczywiście przesłuchanie pani dyrektor Beaty Brzywczy. Jak widać, ona chce mówić. Bo ona nawet w oficjalnych pismach odcinała się od tych nacisków, od procedur szybkiego przyznawania wiz "filmowcom" i pewnie wielu innym równie magicznym kandydatom - wskazał Kwiatkowski.

Były minister sprawiedliwości zaznaczył, że "cała sprawa jest kompletną kompromitacją naszego kraju na arenie międzynarodowej", którą spowodował rząd PiS-u. - O sytuacji z ekipą Bollywood będziemy mogli przeczytać we wszystkich ważniejszych magazynach na świecie. Bo niestety, na film "Milton in Malta" się nie doczekamy (...). To jest państwo z dykty, ale z dykty, która bardzo brzydko pachnie - skwitował gość TOK FM.

Polska zostanie zawieszona w strefie Schengen? 'Nasza wiza jest podejrzana'