Morawiecki nie ustaje w próbach tworzenia rządu. "Z programów różnych partii budujemy Dekalog polskich spraw"
W piątek na konferencji prasowej na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych premier Mateusz Morawiecki przedstawił szereg propozycji programowych, których realizacją ma się zająć stworzony przez niego rząd. Zbiór propozycji został określony jako 'Dekalog Polskich Spraw'.
Wśród przedstawionych przez Morawieckiego propozycji znalazły się m.in. takie, które propozycje programowe spójne z propozycjami Polski 2050, PSLu, Konfederacji, a nawet Lewicy czy Koalicji Obywatelskiej. - Skoro Polacy zdecydowali się na różne partie, bardzo różne ugrupowania, to zaczerpnęliśmy z różnych programów najbardziej wartościowe elementy tych programów i budujemy z nich 'dekalog polskich spraw' - filary programowe na najbliższą przyszłość, na najbliższe 4 lata, które mogą bardzo pozytywnie zmienić życie Polaków, pomimo dużych kryzysów, które ciągle wokół nas występują - mówił premier.
Jak mówił, pierwszym filarem 'Dekalogu' jest tarcza i stabilność dla małych i średnich firm. - Po pierwsze to wakacje ZUS-owskie dla małych firm, które znajdują się w trudnej sytuacji. To był element, który zaprezentowało PSL. Ten postulat jest bardzo ważny, ponieważ my staraliśmy się ulżyć małym i średnim firmom na inne sposoby, ale ten dobrowolny ZUS przynajmniej kilka razy do roku, albo w ogóle dobrowolny ZUS jest ważnym postulatem. Jesteśmy absolutnie gotowi do dyskusji w ramach koalicji polskich spraw i zrealizowania tego postulatu - powiedział Morawiecki.
'8 lat za późno'
Na propozycje premiera wpisem na portalu X (Twitterze) bez entuzjazmu zereagowali poltencjalni koalicjanci. - Morawiecki gdy już traci władzę, proponuje dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, długie vacatio legis w sprawach podatkowych i kilka innych udogodnień. Mieliście przecież na to 8 lat! Woleliście w tym czasie podnosić i komplikować w rekordowym tempie podatki - napisał lider Konfederacji Sławomir Mentzen.
Oferta 'Dekalogu polskich spraw' została skierowana o 8 lat za późno; wcześniej premier nie był skłonny podjąć dialogu z PSL-em - podkreślił zaś w rozmowie z PAP poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Marek Sawicki.
Plany dotyczące powołania ponadpartyjnego rządu przez Mateusza Morawieckiego traktuję jak opowieści trochę z mchu i paproci; nie wiem skąd weźmie on większość w tym parlamencie - powiedział zaś marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
Morawiecki o nowym rządzie 'miks młodości z doświadczeniem'. Wspomniał też o 'tłustych kotach'
'Tak nie znosi Tuska, że aż wdroży jego pomysły'
Na dekalog Morawieckiego zareagowali też komentatorzy na portalu X. 'Morawiecki zapowiada, że jego niestworzony rząd zrealizuje obietnice dla przedsiębiorców zapisane w 100 konkretach Koalicji Obywatelskiej. Tak nie znosi Tuska, że aż wdroży jego pomysły!' - napisał ekonomista Jan Oleszczuk-Zygmuntowski.
'Wow, w czasach, gdy zaufanie do kościoła leci na łeb na szyję, kompromitacja tej instytucji jest widoczna gołym okiem, walczący o tekę premiera Mateusz Morawiecki przedstawia dekalog. Nie plan, nie listę zadań, tylko - dekalog. W sumie: jeden powód więcej, żeby nie rządził' - wskazała publicystka Agata Szczęśniak.