Expose Tuska. Były minister wtargnął na mównicę. "Przestań gwiazdorzyć"
Relację z obrad Sejmu możesz śledzić tutaj.
We wtorek o godz. 10.20 premier Donald Tusk rozpoczął swoje expose. W wystąpieniu nie zabrakło wątku rozliczenia Prawa i Sprawiedliwości z ośmiu lat rządów. - Nie ruszymy bez wyczyszczenia tej stajni Augiasza - mówił szef rządu, jednak w dokończeniu zdania przeszkodził mu Waldemar Buda, były minister w rządzie Mateusza Morawieckiego.
- Godzina minęła! - krzyknął do Donalda Tuska Buda, nawiązując tym samym do zapowiedzi, że tylko tyle potrwa expose. Nie przeszkodził Tuskowi, który mówił dalej. Poseł PiS odchodząc, rzucił na pulpit dokument z listą "100 konkretów" Koalicji Obywatelskiej. To z kolei miało przypomnieć Tuskowi, że w ciągu godziny premier ani razu nie odniósł się do obietnic z czasu kampanii wyborczej.
Exposé Donalda Tuska. Co szykuje nowy rząd?
Expose Tusk. 'Będziemy was szanować'
- Wiecie, czym się będzie różnił ten rząd od poprzedniego między innymi? Słuchaliśmy wystąpienia Mateusza Morawieckiego. Nie wierzył w ani jedno zdanie, nikt z was nie wierzył w to. Chciałbym, żebyście sobie przypomnieli, jak zachowywała się podczas tego wystąpienia druga strona sali. Słuchaliśmy z szacunkiem, oczekuję tego od państwa. To jest szansa dla wszystkich, żebyście wzięli przykład. To dotyczy filozofii nowego rządu. Będziemy się różnić, ale będziemy was szanować - odpowiedział Donald Tusk. - Będziemy was szanować, nawet jak będziecie robić wszystko, żebyśmy tego nie robili - dodał.
Buda wrócił na swoje miejsce, dopiero gdy zainterweniował marszałek Szymon Hołownia.
'Niespotykane zachowanie' - ocenił Patryk Michalski z Wirtualnej Polski we wpisie na platformie X.
'Przestań gwiazdorzyć, zjedz snickersa' - komentował na platformie X poseł Tomasz Trela z Nowej Lewicy .
'Niemiecki agent' Kaczyński nie spodobał się nawet w klubie PiS. 'Nie po hymnie narodowym'