Kaczyńskiemu przed TVP puściły nerwy. "Uważaj, gówniarzu..."
Rząd Donalda Tuska przejmuje władzę w mediach publicznych. We wtorek minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz odwołał prezesów zarządów Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej, a także ich rady nadzorcze. W środę TVP Info przestało nadawać. Nie działa również strona internetowa kanału.
Do siedziby TVP zjechali się politycy PiS. Są to m.in.: Ryszard Terlecki, Antoni Macierewicz, Szymon Szynkowski vel Sęk, Przemysław Czarnek, Elżbieta Witek, Mariusz Błaszczak. Przybył też prezes PiS, który przed budynkiem na ul. Woronicza w Warszawie został powitany okrzykami: "będziesz siedział". - Uważaj gówniarzu, żebyś Ty nie siedział - powiedział wyraźnie zdenerwowany polityk.
"Mamy zamach stanu"
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił, że to "próba siłowego przejęcie telewizji publicznej". - Mamy do czynienia z działaniem pułkownika Sienkiewicza (Bartłomiej Sienkiewicz, szef MKiDN), nielegalnym działaniem - podkreślił Błaszczak.
- Mamy zamach stanu, polska demokracja nie istnieje - dodał Jacek Sasin.
Z kolei Marcin Romanowski z Suwerennej Polska poinformował, że "złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ministra Bartłomieja Sienkiewicza ws. siłowego zajęcia siedziby TVP". "Bezprawie musi mieć swoje konsekwencje - napisał na portalu X.
Były wiceminister sprawiedliwości dodał, że w siedzibie TVP "doszło do fizycznych ataków m.in. na poseł PiS Joannę Borowiak". "Składam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 231 kk przez ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza oraz innych funkcjonariuszy publicznych oraz o przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej, groźby bezprawnej i ew. innych przestępstw z użyciem przemocy" - napisał.