Skandaliczne słowa Pietrzaka o imigrantach. "Trwa konkurs na najgłupszą analogię historyczną"
Krzysztof Luft, członek rady programowej TVP, wysłał do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji skargę na T elewizję Republika, w której Jan Pietrzak powiedział, że 'Ma okrutny żart z tymi imigrantami' i wskazał, że 'mamy baraki dla imigrantów: w Auschwitz, w Majdanku, w Treblince, w Stutthofie. Mamy dużo baraków zbudowanych tu przez Niemców'.
"Te szokujące słowa nie spotkały się z właściwą reakcją ze strony prowadzącej audycję, która nie tylko zbagatelizowała tę skandaliczną wypowiedź, ale nawet usprawiedliwiła jej autora" – czytamy w dokumencie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył w poniedziałek zawiadomienie do prokuratury, a minister sprawiedliwości Adam Bodnar poprosił Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego o zajęcie się wypowiedzią Pietrzaka.
- Mam wrażenie, że w Polsce trwa nieustanny konkurs na najgłupszą analogię historyczną – skomentowała słowa Jana Pietrzaka - Estera Flieger, publicystka historyczna. Gościni TOK FM przywołała słowa prof. Antoniego Dudka, który uważa, że w polskiej debacie publicznej panuje kultura przesady. - Rzeczywiście, bardzo łatwo przesadzamy, sięgając po historię – podkreśliła dziennikarka.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Zdaniem publicystki wypowiedź Pietrzaka nie zasługuje na to, by poświęcać jej tak wiele czasu. Ale co ważne, jest to wypowiedź symptomatyczna na kilku poziomach. - Pokazuje kondycję prawicy i mediów prawicowych, bo przecież Jan Pietrzak był gwiazdą TVP i przez ostatnie kilka lat był publicystą tygodnika prawicowego (…) I druga rzecz. Ta wypowiedź pokazuje, że prawica ma pewien problem z nazywaniem współczesnych zjawisk i problemów takich jak np. problem migracji. Prawica nie umie o tym opowiedzieć inaczej, niż sięgając po tak słabe analogie – komentowała.
Odnosząc się zaś do komentarzy, że gdyby takiego porównania użył polityk o innych niż prawicowe poglądach, nie spotkałyby go takie reperkusje, gościni Jana Wróbla odpowiedziała, że nie ma to znaczenia. - Gdyby takie słowa padły z ust osoby o innej wrażliwości niż prawicowa, wywołałyby dokładnie takie same reakcje. Ta wypowiedź wywołałaby szok. W tej kwestii nie ma symetryzmu – podsumowała gościni Jana Wróbla.