,
Obserwuj
Polityka

Mastalerek pogania "sadystycznego" Bodnara. Wiceminister o "atomowym narzędziu" Dudy

3 min. czytania
23.01.2024 10:46
Opinia ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara w sprawie Mariusza Kamińskiego i Marcina Wąsika ma trafić na biurko prezydenta "w ciągu kilku dni". - Wiem, że prof. Bodnar weźmie pod uwagę przede wszystkim przepisy prawa i wytyczne zawarte w Kodeksie postepowania karnego - przekazał w TOK FM wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Śmiszek. A to nie oznacza dla skazanych polityków PiS nic dobrego.
|
|
fot. Konrad Kozłowski / Agencja Wyborcza.pl / Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

11 stycznia prezydent Andrzej Duda zainicjował procedurę ułaskawieniową wobec skazanych prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. A to oznacza, że losy byłych szefów służb z ramienia PiS obecnie są w rękach Adama Bodnara. Zadaniem ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego jest teraz sporządzenie opinii i dostarczenie jej na biurko prezydenta.

Kamiński i Wąsik przebywają za kratami od 9 stycznia. W ocenie Marcina Mastalerka to zdecydowanie za długo. Szef gabinetu prezydenta we wtorek na antenie TVN24 ponaglał ministra sprawiedliwości. "Wcześniej widzieliśmy ekspresowe działanie w sprawie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika tak naprawdę wszystkich organów. I nagle okazuje się, że w dwanaście dni, prawie dwa tygodnie, nie można przesłać opinii? To po prostu wygląda na złośliwe, wręcz sadystyczne działanie Adama Bodnara - grzmiał szef gabinetu prezydenta.

Jak zapewniał na antenie TOK FM wiceminister sprawiedliwości i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek, opinia Adama Bodnara, dotycząca Kamińskiego i Wąsika trafi do prezydenta "w ciągu kilku dni". - Nie znam opinii prokuratora generalnego, wiem jednak, że prof. Bodnar weźmie pod uwagę przede wszystkim przepisy prawa i wytyczne zawarte w Kodeksie postępowania karnego - podkreślił polityk w "Poranku Radia TOK FM".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Kodeks postępowania karnego zakłada m.in., że wcześniejsze zwolnienie skazanego z aresztu jest zasadne, gdy ten odbył już większą część kary. A tego o Kamińskim i Wąsiku nie można powiedzieć.

Dlatego Śmiszek przypomniał prezydentowi i szefowi jego gabinetu, że jest jeszcze inne rozwiązanie. - Pan prezydent ma w ręku atomowe narzędzie, bardzo mocne i natychmiastowe, czyli art. 139 Konstytucji. Na mocy tego można zdecydować się na prawo łaski - bez żadnych dokumentów opinii, pośrednictwa - podkreślił w rozmowie z Maciejem Kluczką.

Decyzja Bodnara w sprawie Kamińskiego i Wąsika. Wiadomo, kiedy dokumenty trafią do Dudy

Głodówka Kamińskiego i Wąsika. Co wiadomo o stanie zdrowia polityków?

Od razu po aresztowaniu zarówno Mariusz Kamiński, jak i jego zastępca - powtarzający, że zostali skazani za 'walkę z korupcją", ogłosili rozpoczęcie strajku głodowego. Jak poinformowała w poniedziałek "Gazeta Wyborcza", Kamiński został przewieziony z aresztu w Radomiu na SOR jednego z miejscowych szpitali z powodu niskiego poziomu cukru (polityk choruje na cukrzycę) oraz niskiego tętna. Jak ustaliła Wirtualna Polska, skazany po przeprowadzonych badaniach wrócił do zakładu karnego.

Krzysztof Śmiszek powtarzał, że Kamiński i Wąsik są traktowani jak każdy inny więzień. - Jeżeli ktoś podejmuje suwerenną decyzję o rozpoczęciu strajku głodowego, to staje się obiektem szczególnego zainteresowania służb medycznych. Więc jeżeli przewozi się więźnia do szpitala poza murami więzienia, jest to spowodowane decyzją lekarza. Każdy więzień ma prawo do podejmowania swoich autonomicznych decyzji co do formy protestu, natomiast obowiązkiem państwa jest zapewnić takiej osobie opiekę medyczną - zaznaczył wiceminister.

Głodówka Kamińskiego i Wąsika. Ekspert mówi o 'sondzie z kefirem'

Projekty Lewicy ws. aborcji nadal w zamrażarce. "Nie ma już powodu"

Śmiszek pytany był też o sprawę liberalizacji przepisów dotyczących aborcji. Zgodnie z deklaracją premiera Donalda Tuska Koalicja Obywatelska złoży swój projekt ustawy w tej sprawie. Tymczasem - jak zwrócił uwagę gość TOK FM - w sejmowej "zamrażarce" czekają projekty jego ugrupowania.

- Apeluje do pana marszałka o procedowania tych projektów ustaw. Nie ma już powodu, dla którego są one trzymane. Namawiam moje koleżanki z Polski 2050 i PS-, aby przekonały swoich kolegów, bo to projekty ustaw, dotyczące ich żon, córek, przyjaciółek i koleżanek. Faceci nie powinni blokować normalnego życia kobiet. Lewica jak zwykle stoi po ich stronie i się niecierpliwi - apelował Krzysztof Śmiszek w rozmowie z Maciejem Kluczką.

Kamiński i Wąsik muszą zostać ułaskawieni? 'Duda wpadł w ślepą uliczkę'