,
Obserwuj
Polityka

Zespół Giertycha reaguje na rewelacje agenta Tomka. "Historyczne zawiadomienie"

2 min. czytania
23.01.2024 12:28
Spotykamy się tutaj, aby złożyć pierwsze historyczne zawiadomienie do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych, byłych posłów, pana Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika - ogłosił we wtorek szef Zespołu ds. Rozliczeń Roman Giertych. To reakcja na "spowiedź" byłego agenta CBA Tomasza Kaczmarka.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

18 stycznia Koalicja Obywatelska powołała Zespół ds. Rozliczeń, której celem jest "doprowadzenie do tego, że wszyscy winni różnego rodzaju przestępstw popełnionych w ciągu ostatnich ośmiu lat, zostali złapani i ukarani". Na jej czele stanął poseł KO, a dawniej minister edukacji, Roman Giertych.

Zespół Giertycha już po kilku dniach działalności zwołał konferencję prasową, podczas której poinformował o "historycznym zawiadomieniu", złożonym do prokuratury w sprawie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. O bydwaj politycy PiS obecnie przybywają w aresztach w Radomiu i Szamotułach Starych, gdzie odsiadują dwuletni wyrok pozbawienia wolności za nadużycia w tzw. aferze gruntowej.

- Spotykamy się tutaj, aby złożyć pierwsze historyczne zawiadomienie do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych, byłych posłów, pana Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, czyli ówczesnych szefów CBA. Jest to przestępstwo z art. 231 paragrafu 2 Kodeksu karnego o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w sprawie uzyskania korzyści majątkowych lub osobistych - przekazał Roman Giertych dziennikarzom.

"Akcja" CBA w wiedeńskich domach publicznych. "Kolejny dowód na patologię systemu"

Chodzi o ujawnienie przez byłego agenta CBA Tomasza Kaczmarka kulis działalności CBA, za które wówczas odpowiadali Kamiński i Wąsik. Jak ocenił agent Tomek, fundusz operacyjny CBA był "wykorzystany w sposób przestępczy". Jako przykład podał wyjazd do Wiednia.

- Na polecenie Kamińskiego i Wąsika, pojechałem do Wiednia samochodem służbowym wraz z dwoma dyrektorami zarządu operacyjno-śledczego, panem Grzegorzem P. i Krzysztofem B., którzy również są skazani w aferze gruntowej. Cel wizyty był pozorny, abyśmy odnaleźli fabrykę produkującą maszyny do gier losowych. To był tylko pretekst do tego, aby ci panowie zostali wynagrodzeni za swoje wierne działanie w postaci spędzania dwóch dni w domu publicznym w Wiedniu - powiedział były agent CBA w programie "Superwizjer" w TVN.

Do doniesień Kaczmarka odniosła się podczas konferencji prasowej również Aleksandra Wiśniewska. Posłanka KO nazwała panujące w CBA z czasów Kamińskiego Wąsika praktyki "haniebnymi". - To tylko kolejny dowód na patologię systemu, który stworzył PiS. To doprowadziło nie tylko do korupcji finansowej, ale również do korupcji moralnej - skomentowała.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>