Duda skleił się z Kamińskim i Wąsikiem. "Samobójcza taktyka"
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik gościli w środę w Pałacu Prezydenckim u Andrzeja Dudy. Spotkanie miało szalenie specyficzny charakter. Panowie bili sobie brawo, ściskali się. A wszystko w mediach społecznościowych umieścili pracownicy Kancelarii Prezydenta. Internet nie miał dla polityków PiS litości. - Ludzie, którzy decydują w Pałacu o mediach społecznościowych, stracili polityczne wyczucie. Zdjęcia, na których oni sobie klaszczą, od razu stały się memem - mówił w TOK FM Michał Szułdrzyński, zastępca redaktora naczelnego 'Rzeczpospolitej'.
Gość Karoliny Lewickiej w "Wywiadzie Politycznym" ocenił, że to nie jako symbol całej sytuacji z ułaskawieniem Wąsika i Kamińskiego. - Pan prezydent przekonuje cały czas, że oni są krystalicznie uczciwi i poszli do więzienia za walkę z korupcją. A każdy może się przekonać, że sąd nie skazał ich za to, tylko za fabrykowanie dokumentów i przekraczanie kompetencji - przypomniał dziennikarz.
Dlatego ekspert dziwił się, że prezydent aż tak bronił Wąsika i Kamińskiego. - To ściskanie, to były wstrząsające sceny. Andrzej Duda skleja się wizerunkowo z Wąsikiem i Kamińskim, a przecież wiemy, jakie przestępstwo popełnili - wskazał Szułdrzyński i dodał, że to "samobójcza taktyka Andrzeja Dudy".
Tym bardziej, że kompletnie nie odpowiada nastrojom społecznym. - Wszystkie badania pokazują, że skazani wyrokiem z 20 grudnia powinni siedzieć w więzieniu. Gdyby jeszcze Andrzej Duda odwołał się do względów humanitarnych i wziął to wszystko na siebie. Jednak prezydent jedzie prostym przekazem partyjnym i podważa cały proces - podsumował gość Karoliny Lewickiej.
Posłuchaj podcastu!