Stanowski zamiesza w wyborach prezydenckich? "Nie lekceważyłabym"
Krzysztof Stanowski, znany dziennikarz sportowy i influencer, w trakcie wywiadu z Andrzejem Dudą ogłosił, że planuje start w wyborach prezydenckich w 2025 roku. - Panie prezydencie, jakby nie jest tajemnicą dla moich widzów, że mam pewne plany. Chciałbym zobaczyć, jak to jest być kandydatem na prezydenta, a nie da się tego zrobić inaczej niż startując w wyborach na prezydenta, w związku z tym zamierzam to zrobić - zapowiedział Stanowski. Właściciel Kanału Zero dodawał, że chciałby nagrywać ze swojej kampanii prezydenckiej vlogi w internecie i wystartować w debacie telewizyjnej.
Stanowski "może zamieszać"
I choć cała ta sytuacji ma zapewne posłużyć promowaniu biznesów Stanowskiego, to trudno przejść obok niej obojętnie. Właściciel Kanału Zero ma olbrzymie zasięgi w internecie i cieszy się w tym medium wielką popularnością. - Nie lekceważyłabym tego startu zupełnie. Stanowski może trochę namieszać w tych wyborach, choć pewnie nie w taki sposób jak Szymon Hołownia w 2020 roku - uczulała Agata Szczęśniak z OKO.press. Jej zdaniem kampania wyborcza Stanowskiego, która będzie de facto promocją jego biznesów, wpłynie na wyborców. - Może namieszać im w głowach, ośmieszać prezydenturę, kampanię, zaangażowanie obywatelskie i powagę polityki. Być może także zdemobilizować część wyborców, co będzie miało wpływ na wyniki wyborów - podkreśliła Szczęśniak.
Patryk Słowik z Wirtualnej Polski dodawał, że pewnie sam Stanowski podchodzi do tego w podobny sposób, choć może się to zmienić. - Jeśli w którymś sondażu zobaczy nagle 15 czy 18 proc. poparcia, to kto wie, czy nie pomyśli, aby zaangażować się w to na poważnie. Choć oczywiście tego nie wiemy - wskazał Słowik. Dziennikarz zgodził się z oceną Szcześniak, że kandydowanie Krzysztofa Stanowskiego nie przejdzie bez echa w opinii publicznej. - Samo to, że wystartuje może oznaczać spore przetasowanie w wynikach wyborów. To właśnie ciekawe pod tym względem, ile głosów on może odebrać innym kandydatom - dodał gość Szymona Kępki.