Afera wizowa. Piotr Wawrzyk odmówił składania zeznań. Wcześniej chciał wyłączenia Szczerby
Sejmowa komisja śledcza ds. afery wizowej w poniedziałek po godz. 13 rozpoczęła przesłuchanie byłego wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka. Były wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS-u to jeden z głównych bohaterów afery, która miała polegać na przyznawaniu przez urzędników polskich wiz cudzoziemcom za łapówki.
Już na samym początku przesłuchania rozgorzały emocje. Pełnomocnik byłego wiceministra złożył wniosek o wyłączenie z obrad przewodniczącego komisji - Michała Szczerby ze względu na wątpliwości co do bezstronności przewodniczącego. Powołał się w tym kontekście na sejmowe i medialne wypowiedzi Szczerby, które według niego miały łamać zasadę domniemania niewinności.
Taktyka Wawrzyka i jego pełnomocnika wprowadziła lekkie zamieszanie i konsternację przewodniczącego. Głosowanie w sprawie wniosku o wyłączenie Szczerby zostało powtórzone z uwagi na oddanie głosu przez przewodniczącego w swojej sprawie. Ostatecznie wniosek nie przeszedł. 5 członków komisji zagłosowało za, 5 przeciw, nikt się nie wstrzymał.
O co chodzi w aferze wizowej PiS? To będzie badać komisja śledcza
Wawrzyk odmówił składania zeznań przed komisją śledczą
W związku z tym Szczerba zadał pierwsze pytanie o znajomość Wawrzyka z Edgarem K., jego współpracownikiem, który miał umożliwić 607 osobom wjazd do Polski za łapówki. Wawrzyk odmówił jednak składania zeznań. - Zawsze przestrzegałem prawa, nigdy prawa nie złamałem. Tak samo, chociażby w tak przyziemnej sprawie, jak przepisy ruchu drogowego, nie znajdziecie u mnie tego typu zdarzeń - oświadczył. - Także dziś chciałbym w efekcie również w ten sposób działać. Dlatego, że z jednej strony oczywiście najważniejsze jest to, żeby przepisy prawa były przestrzegane, że trzeba korzystać z przepisów prawa, które są i na tej podstawie procedować. Ale też pamiętajmy o tym, że jesteśmy przed organem państwowym, ale organ państwowy zawsze musi działać dla dobra obywateli, tak jak ja się starałem to robić. Dlatego też chciałbym skorzystać z przysługującego mi prawa odmowy składania zeznań - poinformował Wawrzyk.
Ubolewanie nad tym wyraził przewodniczący komisji. - Sytuacja wygląda w ten sposób, że pan Piotr Wawrzyk był w stanie realizować medialne tournée, udzielając wywiadów, a dzisiaj, kiedy staje przed komisją śledczą, odmawia składania zeznań w całości - ocenił i zarządził przerwę do godziny 15.
Afera wizowa. Komisja śledcza rusza z przesłuchaniami
Wawrzyk był pierwszym świadkiem przesłuchiwanym przed komisją ds. afery wizowej. Po godz. 15 zeznania ma złożyć kolei współpracownik Wawrzyka, Edgar K. Obaj usłyszeli zarzuty w śledztwie prowadzonym przez prokuraturę w Lublinie.
Piotr Wawrzyk i Edgar K. przed komisją śledczą. 'Polska była przepompownią wiz'
31 sierpnia 2023 r. Piotr Wawrzyk, który odpowiadał za sprawy konsularne, w tym za system wydawania wiz, został odwołany z funkcji sekretarza stanu w MSZ. Jako powód podano 'brak satysfakcjonującej współpracy'. Kilka dni później ówczesny premier Mateusz Morawiecki przyznał, że dymisja Wawrzyka związana jest z działaniami CBA.
W styczniu tego roku Wawrzyk został zatrzymany przez funkcjonariuszy lubelskiej delegatury CBA w śledztwie dotyczącym płatnej protekcji w związku z przyspieszaniem procedur wizowych. Prokuratura Krajowa informowała wtedy, że zarzuty w śledztwie usłyszało dziewięć osób.