,
Obserwuj
Polityka

Co Kurski robił na wieczorze PiS? Bosacki kpi. "Przechodził z tragarzami"

3 min. czytania
08.04.2024 16:08
Jacek Kurski dość nieoczekiwanie pojawił się na scenie podczas wieczoru wyborczego PiS w Warszawie. Politycy tej partii nie chcą wprost odpowiadać, jaką rolę były prezes TVP pełnił przy kampanii wyborczej ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. - Ostatni raz widziałem go dwa, trzy lata temu - stwierdził w TOK FM Waldemar Buda, czym rozbawił innych polityków goszczących w "Wyborach w TOK-u".
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Według sondażu exit poll Ipsos, Prawo i Sprawiedliwość w wyborach do sejmików wojewódzkich zdobyło w całym kraju 33,7 proc. poparcia, a druga Koalicja Obywatelska - 31,9 proc. Trzecią pozycję zdobyła Trzecia Droga z 13,5 proc. głosów. Prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził podczas wieczoru wyborczego w Warszawie, że to dziewiąte zwycięstwo PiS. - To zwycięstwo powinno dla nas być przede wszystkim zachętą do pracy - zaznaczył. Przywołał w tym kontekście słowa Marka Twaina, że wiadomość o jego śmierci 'jest cokolwiek przedwczesna'. - Ten wynik pokazuje, że dzisiaj w wyborach parlamentarnych być może moglibyśmy uzyskać wyraźnie więcej, moglibyśmy być może nawet zdobyć władzę - ocenił Kaczyński.

Jacek Kurski w sztabie PiS. "Raport" przyniósł skutek?

Prezes PiS w niedzielę stał na scenie otoczony wianuszkiem swoich wiernych akolitów. Co ciekawe, wśród nich można było zauważyć też byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego.  Niedawno pojawiły się głosy, że Jacek Kurski zajmie się szefowaniem kampanii wyborczej i jednocześnie kandydowaniem z ramienia PiS w czerwcowych wyborach do europarlamentu. Waldemar Buda - poseł PiS i byłe minister rozwoju i technologii, odparł, że nic mu o tym nie wiadomo i dodał, że ostatnio widział Kurskiego 'dwa, trzy lata temu'. Reakcja Budy wywołała uśmiech na twarzach innych gości specjalnego wydania "Wyborów w TOK-u". - Przechodził z tragarzami obok - żartował Marcin Bosacki z PO. 

Polityk PiS przy tym zasugerował, że z byłym prezesem TVP nie jest mu po drodze. - Te wybory pokazują, że (skuteczna jest - red.) kampania nie polaryzacyjna, a merytoryczna, mówiąca o realnych problemach Polaków - ocenił Buda.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak przypomniała prowadząca audycję Dominika Wielowieyska, Waldemar Buda należy do frakcji Mateusza Morawieckiego, który jest przeciwnikiem Kurskiego. Warto podkreślić, że były szef rządu nie pojawił się, by świętować zwycięstwo PiS. - Jestem neutralny wobec Jacka Kurskiego. Szczerze mówiąc, nieszczególnie go znam - bronił się Buda.

- Pan poseł Buda w sprawie Jacka Kurskiego jest agnostykiem - podsumował Bosacki. 

Co ciekawe, Kurskiego kilkadziesiąt minut wcześniej wyparł się też Tobiasz Bocheński, czyli przegrany kandydat PiS na prezydenta Warszawy. 

Warto przypomnieć, że to Jacek Kurski miał być twórcą słynnego raportu, który przenosił winę za wyborczą porażkę w wyborach do Sejmu z Kaczyńskiego na ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego.

Buda o wyborczym sukcesie PiS: Punkt zwrotny

W październikowych wyborach do Sejmu PiS zdobyło 35,38 proc. głosów, a Koalicja Obywatelska 30,7 proc. A to oznacza, porównując obie elekcje, że dystans pomiędzy dwiema największymi partiami się zmniejsza.

Wyniki wyborów. Gdzie wygrał PiS, a gdzie KO? MAPA województw [EXIT POLL]

Mimo to Waldemar Buda był przekonany, że Prawo i Sprawiedliwość nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. - 33 proc. poparcia pokazuje zatrzymanie trendu spadkowego i prawdopodobnie, oby tak się okazało, wybory do europarlamentu będą dużym odbiciem. Elektorat - w większości młodych ludzi - który odpłynął (Koalicji 15 Października - red.), z pewnością nie wróci, bo coraz bardziej krytyczna będzie ocena obecnego rządu i więcej będzie nierozwiązanych problemów. To punkt zwrotny, jeżeli chodzi o trendy w polskiej polityce - mówił Waldemar Buda w TOK FM.