Wiadomo, co zeznał Kamiński przed komisją śledczą. "Kaczyński wiedział"
W poniedziałek przed komisją śledczą ds. afery wizowej zeznawał Mariusza Kamińskiego, były szef MSWiA w rządzie Zjednoczonej Prawicy. W latach 2015-2023 był też koordynatorem służb specjalnych. Przed komisją mówił, jak działały służby, gdy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych rozkręcał się proceder korupcyjny przy wydawaniu wiz dla obywateli spoza Unii Europejskiej. Zeznał między innymi, że Edgar Kobos zażądał łącznie 800 tys. złotych łapówki.
Zapewniał też, że wszyscy ministrowie traktowali bardzo poważnie sprawę afery po tym, gdy okazało się, że w sprawie został zatrzymany Edgar Kobos, bliski współpracownik ówczesnego wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka.
Relacjonował, że o sprawie poinformował ówczesnego szefa MSZ Zbigniewa Raua. Zaznaczył, że zanim to zrobił, upewnił się w CBA, że nie ma żadnych przesłanek, że Rau jest w jakikolwiek sposób zaangażowany w proceder.
Kamiński dodał, że poinformował też o sprawie ówczesnego wicepremiera, szefa komitetu ds. bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego. - Poprosiłem obu panów o odsunięcie ministra Wawrzyka od spraw związanych z bezpieczeństwem - powiedział Kamiński. Zwrócił przy tym uwagę, że zdarzało się, że Wawrzyk brał udział w posiedzeniach komitetu ds. bezpieczeństwa w zastępstwie Raua.
- W sierpniu kiedy odebrałem informacje od szefa CBA o złej roli ministra Wawrzyka w całej tej sprawie, o tym, że co najmniej wiedział, że jego współpracownik prowadzi działania przestępcze i tolerował to, i pomagał mu, rozmawiałem o tej sprawie z premierem Mateuszem Morawieckim, premierem Kaczyńskim i ministrem Rauem. Przekazałem im te informacje i wspólnie uzgodniliśmy dymisję oraz - jestem wiceprezesem PiS - że ta osoba nie może mieć rekomendacji do dalszej działalności publicznej z ramienia naszego ugrupowania. Czyli nie może kandydować w wyborach do Sejmu z list PiS, choć jako poseł spodziewał się zapewne, że będzie miał prawo do reelekcji - mówił Kamiński.
Posłowie, chcieli się upewnić, czy Jarosław Kaczyński był informowany o tym procederze, bo potem mówił, że o tym nie wiedział. - Jarosław Kaczyński został poinformowany o zatrzymaniu współpracownika pana Wawrzyka. Wówczas nie było jasne, jaką rolę odegrał w procederze sam minister Wawrzyk. Ta rola została ustalona w czerwcu i lipcu 2023 r. - stwierdził Kamiński.
- To ciekawe, że pan Kaczyński nie kojarzył pana ministra Wawrzyka - zauważyła posłanka Aleksandra Leo, członkini komisji.
Premier zwolnił Kamińskiego z obowiązku zachowania tajemnicy
Podczas rozpoczęcia poniedziałkowego posiedzenia komisji śledczej Michał Szczerba, który jest jej przewodniczącym, odczytał pismo od premiera. W dokumencie tym była informacja, że Donald Tusk zwolnił Kamińskiego z zachowania tajemnicy informacji niejawnych.
Członkowie zespołu śledczego poprosili o to szefa rządu w piątek. Chodziło o uniknięcie sytuacji, jaka miała miejsce, gdy przed komisją ds. Pegasusa pojawił się Jarosław Kaczyński. Prezes PiS odmawiał odpowiedzi, zasłaniając się wspomnianą tajemnicą.
Rozgrywka Kamińskiego i Węsika. 'Ten pasztet trzeba będzie zjeść.'